GKS Bełchatów znowu przegrał. Stomil Olsztyn też za mocny

2021-04-10 19:18:21

GKS Bełchatów znowu przegrał. Stomil Olsztyn też za mocny

GKS Bełchatów znowu przegrał. W 24. kolejce Fortuna 1. Ligi na własnym boisku nie dał rady wywalczyć choćby punktu w meczu z przeciętnym Stomilem Olsztyn. A rywale w walce o utrzymanie uciekają.

GKS Bełchatów od meczu ze Stomilem Olsztyn miał zacząć prawdziwą walkę o utrzymanie. Wcześniejsze mecze z wyżej notowanymi rywalami miały być tylko przetarciem. Tak twierdzili optymiści. Faktycznie kalendarz "Brunatnych" nie oszczędzał, choć z drugiej strony wiosną zespoły z dołu tabeli potrafiły urywać punkty ligowym tuzom.

Teraz miało być inaczej. Pieniądze z PGE, dotacja z miasta, uregulowane sprawy organizacyjne (zawieszony prezes Wojciech Zając został ostatecznie odwołany, a p.o. prezesa Marek Grzesiak został powołany na stałe), to wszystko miało tchnąć w zespół Marcina Węglewskiego nowego ducha.

Niestety nie było tego widać na boisku. Goście objęli prowadzenie już w 7. minucie, a niespełna 10 minut później prowadzili już dwoma golami. W obu przypadkach bierność defensywy GKS pozwoliła ekipie z Warmii na strzelanie goli.

ZOBACZ BRAMKI

"Brunatni" właściwie wyszli na plac gry dopiero w drugiej połowie. Zaraz po zmianie stron kontaktowego gola, swojego pierwszego dla GKS zdobył Łotysz Val?rijs Šabala. Bełchatowianie poszli za ciosem, wywalczyli rzut karny, którego wykorzystał Damian Hilbrycht. I za ten come back, czy też remontadę, jak mawiają w Hiszpanii (też czekacie na El Classico?) "Brunatnym" należą się brawa.

Wydawało się, że GKS wrócił do gry i powalczy jeszcze o komplet punktów. Niestety w końcówce więcej z gry mieli goście, co wykorzystali na kilka minut przed końcowym gwizdkiem. GKS ciągle więc czeka na zwycięstwo od listopada.

Skoro więc już poukładano sprawy finansowo-organizacyjne i byt GKS, przynajmniej do końca sezonu nie jest zagrożony, to może nowy prezes powinien przyjrzeć się kwestiom sportowym, bo bezpieczna strefa się oddala. GKS traci trzy punkty do Zagłębia Sosnowiec, z którym zagra za tydzień na wyjeździe. Tego meczu nie można będzie przegrać!

GKS Bełchatów – Stomil Olsztyn 2:3 (0:2)
0:1 Kiko Hinokio (7’)
0:2 Jakub Mysiorski (26’)
1:2 Val?rijs Šabala (47’)
2:2 Damian Hilbrycht (65’ karny)
2:3 Sam van Huffel (83’)

GKS: Leonid Otczenaszenko – Mateusz Szymorek, Mariusz Magiera, Mateusz Bartków, Marcin Sierczyński (46’ Dawid Flaszka)- Damian Hilbrycht (85’ Michał Pawlik), Maciej Koziara (85’ Kacper Sionkowski) – Waldemar Gancarczyk, Jakub Bator – Maciej Mas (46’ Patryk Winsztal), Val?rijs Šabala.

Stomil: Michał Leszczyński – Damian Byrtek, Rafał Remisz, Jurich Carolina, Janusz Bucholc, Damian Sierant (78’ Jakub Tecław), Mateusz Skrzypczak (78’ Grzegorz Kuświk) , Sam van Huffel (90’ Hubert Szramka, Kiko Hinokio, Wojciech Łuczak (90’ Jakub Mosakowski), Jakub Mysiorski (54’ Adrian Szczutowski).

Żółte kartki: Mas, Magiera – Remisz, van Huffel
Sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk).

fot. Piotr Tokarczyk / FotoPiotr

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 1297928 odwiedzin