EKS Skra szuka inwestora dla GKS wśród menedżerów. To wbrew przepisom FIFA!

2021-02-05 20:06:09

EKS Skra szuka inwestora dla GKS wśród menedżerów. To wbrew przepisom FIFA!

Co ze zmianą właściciela GKS Bełchatów? Po tym, jak w środę piłkarze nie wyszli na trening, bo klub znowu im nie zapłacił na czas, przyglądamy się temu, jak wygląda poszukiwanie inwestora dla GKS przez jego głównego właściciela, czyli EKS Skrę Bełchatów.  

Sytuacja w GKS Bełchatów do złudzenia przypomina tę z wiosny ubiegłego roku i jesieni tego sezonu, gdy klub nie wywiązywał się na czas ze zobowiązań wobec graczy. Zmiany władz w klubie (nowy prezes i rada nadzorcza), czy we władzach właściciela klubu (nowe władze w EKS Skra Bełchatów), nie zmieniły jednak sytuacji GKS. Ludzie się zmienili, problem pozostał.

Przypomnijmy, że EKS Skra Bełchatów jest na etapie szukania inwestora, który chciałby nabyć pakiet 66 proc. akcji GKS. Choć wydaje się to określenie na wyrost, gdyż EKS owszem rozesłał oferty do potencjalnych oferentów i to by było na tyle.

O to, na jakim etapie jest sprawa poszukiwania inwestora od kilku tygodni BELsport.pl próbował zapytać Zbigniewa Fałka, prezesa EKS Skry, ale zablokował on telefony redakcji. Do tej pory nie odpowiedział też na pytania zadane drogą mailową we wtorek.

Przypomnijmy więc po kolei, że 3 grudnia ubiegłego roku do EKS wpłynęła oferta nabycia akcji, złożona przez kancelarię prawną, za którą stali ludzie związani z agencją menedżerską Topgoal, reprezentującą  interesy m.in. kilku reprezentantów Polski. EKS nie udostępnił nawet dokumentów, by rozpocząć właściwe negocjacje. Zbigniew Fałek podkreślał, że muszą rozeznać rynek, bo są też inni chętni. Takie podejście sprawiło, że Topgoal z operacji się wycofał.

Czy są zatem faktycznie inni chętni, tego na razie nie wiemy. EKS jednak czeka. Dokumenty z ofertą, jakie rozesłał do potencjalnych nabywców zawierają datę 14 lutego, jako termin, do jakiego EKS czeka na odpowiedź. Z pisma wynika także, że po tym terminie EKS będzie weryfikował zgłoszenia i ewentualnie prosił o uzupełnienie dokumentów. Jak już wśród tych złożonych ofert znajdą się takie, które w ocenie EKS będą wiarygodne, to EKS łaskawie udostępni dokumentację finansową GKS, a później ewentualnie poda termin negocjacji. Przy tempie prowadzenia sprawy przez EKS raczej należy wątpić, czy cały proces (jeśli faktycznie znajdzie się zainteresowany inwestor) uda się przeprowadzić do końca sezonu. A przypomnijmy, że reprezentant Topgoal wszystkie etapy procesu podane przez EKS był gotowy przeprowadzić jeszcze w grudniu.

Żeby było jeszcze bardziej groteskowo niż jest, EKS swoją ofertę zbycia piłkarskiego klubu przysłał także do... przedstawiciela agencji Topgoal. Tego samego, który ofertę kupna klubu złożył na początku grudnia. Ale, to jeszcze nie koniec. Jak "profesjonalnie" w tym temacie działa EKS świadczy fakt, że oferta ta była... niekompletna. Nie zawierała np. prezentacji spółki GKS. Dokumentację uzupełniono dopiero po kilku dniach.

Ciekawe jest także to, do kogo jeszcze EKS rozesłał ofertę zbycia GKS. Z informacji BELsport.pl wynika, że na liście adresowej znalazły się także... inne agencje pośrednictwa na rynku transferowym. Co pokazuje, że ludzie decyzyjni w EKS nie bardzo są zorientowani w piłkarskim biznesie, bo przecież ani menedżerowie, ani ich agencje nie mają prawa być właścicielami klubów.

- Jeśli faktycznie ktoś wysłał taką ofertę, to zapomniał o regulacjach, które są w przepisach związkowych, nie tylko w Polsce, ale jest to regulacja, która obowiązuje w całej FIFA - mówi Adam Kaźmierczak, prezes Łódzkiego Związku Piłki Nożnej. - Pośrednicy transferowi nie mają prawa pełnić żadnych funkcji zarządczych, ani właścicielskich w klubach - dodaje.

Może gdyby władze EKS chciały faktycznie dowiedzieć się, jakie plany na GKS ma inwestor, który złożył ofertę w grudniu, zorientowałyby się, że przecież sama agencja Topgoal klubu kupić nie może. I przedstawiciel agencji w rozmowach z EKS o tym mówił, ale widocznie nieuważnie go słuchano. Bo o konkretach i pomysłach na działalność GKS, prezes EKS Skry z przedstawicielami Topgoal nie rozmawiał.

Tym pomysłem było powołanie spółki celowej, która byłaby stroną transakcji. I to ona miała stać się nowym właścicielem GKS Bełchatów, a w inwestycję finansowo mieli zaangażować się inwestorzy i partnerzy, których Topgoal posiada.

Zbigniew Fałek, kiedy jeszcze rozmawiał z BELsport.pl podkreślał, że chce aby cały proces przebiegł transparentnie, stąd wysłanie ofert do innych inwestorów. Mimo to, jednak, już po wycofaniu oferty przez Topgoal, kontaktował się z jednym z właścicieli agencji, by ta wróciła do negocjacji. Z pominięciem wszystkich kontrahentów, do których wysłano oferty zbycia GKS.   

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 1249965 odwiedzin