GKS Bełchatów traci piłkarzy i... szuka prezesa

2021-01-04 19:03:09

GKS Bełchatów traci piłkarzy i... szuka prezesa

GKS Bełchatów opuszczają kolejni piłkarze. Po Pawle Lenarciku z klubu ze Sportowej odchodzą kolejni zawodnicy - Przemysław Zdybowicz, Jakub Witek i prawdopodobnie także Bartłomiej Eizenchart i Damian Hilbrycht, a niewykluczone, że to nie koniec. Na tydzień przed startem treningów zespół się sypie, piłkarze wciąż czekają na zaległe wynagrodzenia, tymczasem nowa rada nadzorcza GKS... ogłosiła konkurs na prezesa klubu i ignoruje potencjalnego inwestora.

O tym, że Paweł Lenarcik odchodzi z GKS Bełchatów do Miedzi Legnica pisaliśmy już w połowie grudnia. Do podstawowego bramkarza dołączają także kolejni piłkarze, którzy nie rozpoczną przygotowań do rundy wiosennej razem z zespołem "Brunatnych". Do swoich klubów, z których byli wypożyczeni wracają kolejni piłkarze.

Wychowanek GKS Przemysław Zdybowicz wraca do Wisły Kraków. 21-letni napastnik został piłkarzem "Białej Gwiazdy" w sierpniu 2019 roku. Zagrał tam w kilku meczach, by wiosną 2020 roku wrócić do Bełchatowa na zasadzie wypożyczenia, które zostało przedłużone na kolejny sezon. Wisła skorzystała jednak z opcji skrócenia wypożyczenia piłkarza i wiosną "Zdybo" ma grać w Krakowie. W tym sezonie w 15 meczach ligowych strzelił dwa gole.

Z opcji skrócenia wypożyczenia Jakuba Witka skorzystała także Wisła Płock, z której zawodnik trafił na Sportową we wrześniu minionego roku. Dla "Brunatnych" zagrał w ośmiu meczach, w których obejrzał pięć żółtych kartek. 18-latek wraca do Płocka.

Prawdopodobnie na tej samej zasadzie do Górnika Zabrze wróci także Bartłomiej Eizenchart, który ze śląskiego klubu jest wypożyczony od sierpnia minionego roku. Zagrał dla GKS w 16 meczach ligowych i jednym pucharowym. Strzelił jednego gola. Podobnie jak Damian Hilbrycht, którego kibice GKS zapamiętają z jedynej bramki strzelonej w pucharowym, przegranym 1:6 meczu z Legią Warszawa. 22-letni ofensywny pomocnik jest wypożyczony z Podbeskidzia Bielsko-Biała i według naszych informacji także opuści już GKS Bełchatów.

Wygląda więc na to, że na tydzień przed wznowieniem treningów przez pierwszy zespół, drużyna GKS Bełchatów zaczyna się sypać. W poniedziałek, 11 stycznia "Brunatni" mają rozpocząć przygotowania do rundy wiosennej. Wiele wskazuje na to, że jednak pod wodzą trenera Marcina Węglewskiego, który pod koniec rundy jesiennej opowiadał o ofertach z kilku klubów. Ponoć całkiem konkretna była ta z Olimpii Grudziądz. Tymczasem teraz można w mediach przeczytać, że szkoleniowiec GKS widzi nadzieję w projekcie nowych władz klubu.

Tylko, jaki to projekt, ciągle nie wiemy, bo nowe władze GKS Bełchatów, działające od kilku tygodni na razie nie pokazały kibicom nic, na czym mogliby opierać swój optymizm. Na razie ogłoszono... konkurs na prezesa zarządu. To już kolejne takie działanie, pozorujące transparentność właściciela klubu, czyli EKS Skry Bełchatów.

Przypomnijmy, że jeszcze w listopadzie też poprzez konkurs szukano rady nadzorczej dla GKS. Konkurs był niby otwarty, ale dziwnym trafem wygrali znajomi Zbigniewa Fałka, prezesa EKS Skry. Spośród nich, Marek Grzesiak został oddelegowany do pełnienia funkcji prezesa przez miesiąc. Do tego czasu rada nadzorcza wybierze nowego sternika klubu.

Aplikacje można składać do 11 stycznia do godz. 15 (czyli w dniu pierwszego w tym roku treningu). Spośród szeregu wymagań zwraca uwagę konieczność posiadania doświadczenia w zakresie działalności sportowej, czego nie było w przypadku konkursu na członków rady nadzorczej (takiego doświadczenia nie mają). Do reszty warunków konkursowych odsyłamy na oficjalną stronę klubu, jako, że ta procedura pachnie podobnym wyborem, jak w przypadku rady nadzorczej.

To wszystko są jednak działania do wewnątrz, a nie na zewnątrz klubu. Być może prowadzą do uporządkowania sytuacji w GKS, ale nie dają odpowiedzi na pytania o przyszłość klubu i zapewnienie mu finansowania. Do końca roku nie udało się nie tylko rozstrzygnąć, ale nawet ogłosić konkursu, z którego miasto miało sfinansować stypendia dla piłkarzy. A to spory kłopot, bo pieniądze zapisane były w budżecie na rok 2020, więc teraz trzeba je przesunąć na nowy budżet, już na bieżący rok.

Tymczasem właśnie minął miesiąc odkąd do EKS Skry i Bełchatowsko-Kleszczowskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego wpłynęła oferta zakupu akcji klubu przez agencję menedżerską. I co? I nic! Większościowy właściciel GKS poza krótkimi, zdalnymi rozmowami z przedstawicielem inwestorów, w temacie nie zrobił nic. Jak wiemy wolą firmy menedżerskiej, która chce zainwestować w GKS było przeprowadzenie audytu (opłaconego przez inwestora oczywiście), który pokazałby stan finansów klubu na dzień dzisiejszy, z oceną zawartych umów i porozumień, także dotyczących spłat zobowiązań wobec wierzycieli. Do tej pory jednak nowy prezes GKS, który miał przecież wpuścić inwestora do klubu, nie odpowiedział pozytywnie na ofertę audytu.

Zimowe okno transferowe zostało otwarte. 16 stycznia GKS gra pierwszy sparing. Liga wraca na koniec lutego. Z pewnością inwestor nie będzie czekał do tego czasu...


fot. Piotr Tokarczyk/fotopiotr

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 1222785 odwiedzin