EKS Skra nie zajmie się dziś sprzedażą GKS Bełchatów. Będzie... szukać innych inwestorów

2020-12-11 12:13:32

EKS Skra nie zajmie się dziś sprzedażą GKS Bełchatów. Będzie... szukać innych inwestorów

EKS Skra Bełchatów nie zajmie się dzisiaj ofertą sprzedaży akcji GKS Bełchatów prywatnemu inwestorowi. Posiedzenie zarządu stowarzyszenia zostało przełożone na poniedziałek i wtedy EKS ma wysłuchać zainteresowanych nabyciem klubu.

Pierwotnie do zdalnego spotkania z inwestorem miało dojść dzisiaj, podczas piątkowego, korespondencyjnego posiedzenia zarządu EKS Skry Bełchatów, czyli większościowego (66 proc. akcji) udziałowca GKS Bełchatów SA. Do tego jednak nie dojdzie, bo zarząd EKS... się rozpadł. Z pięciosobowego składu, dwie zrezygnowały, więc zanim EKS zajmie się sprawami GKS, musi zająć się sobą i uzupełnić skład swojego zarządu. To ma nastąpić w poniedziałek.

Jak mówi Zbigniew Fałek, prezes EKS Skry Bełchatów, w poniedzałek członkowie zarządu EKS mają porozmawiać z przedstawicielami inwestorów. Ale też władze EKS chcą spotkać się z kadrą trenerską i co jeszcze ciekawsze... poszukać jeszcze innych inwestorów!

- Złożoną ofertę oczywiście będziemy chcieli rozważyć, ale też chcemy zaproponować wystąpienie do innych inwestorów, aby złożyli swoje oferty - mówił w czwartek BELsport.pl Zbigniew Fałek. - Jesteśmy oczywiście zainteresowani tym, aby inwestor w klubie się pojawił.

To sytuacja dosyć kuriozalna, bo przypomnijmy, że oferta kupna za symboliczną kwotę zadłużonego po uszy klubu pojawiła się w EKS w poprzedni czwartek. Minął tydzień, a większościowy właściciel nie podjął żadnej inicjatywy, tymczasem czas działa na niekorzyść GKS Bełchatów, bo za chwilę zaczną upływać terminy porozumień na spłatę zobowiązań klubu względem wierzycieli, w tym takich instytucji jak ZUS i Urząd Skarbowy. Jak poważny to może być problem pokazuje sytuacja z Elbest Security (spółka zależna od PGE), który jako jeden z wierzycieli klubu, wystąpił do komornika o ściągnięcie ponad 300 tys. zł zaległych należności za ochronę meczów. Jeśli podobnie postąpią inni wierzyciele, to działalność klubu może zostać sparaliżowana. A do tego dochodzą nie płacone wynagrodzenia graczy, więc za chwilę GKS może mieć też na głowie PZPN (przypomnijmy, że GKS dostał licencję z nadzorem finansowym i musi wywiązywać się z zawartych z piłkarzami porozumień).

Większościowy właściciel akcji GKS Bełchatów SA przez lata nie zrobił dla klubu nic i teraz nagle stara się szukać inwestorów, w sytuacji, kiedy takowy się pojawił? Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że EKS za akcje GKS Bełchatów, którego długi sięgają 5,5 mln zł (to ostatnie oficjalne dane, bo z pewnością na koniec roku ta kwota będzie wyższa) chce otrzymać kilkaset tysięcy złotych.

Czyżby więc zarząd EKS chciał podbić stawkę, czy może jednak chodzi o przeciąganie sprawy? Niestety Zbigniew Fałek w rozmowie z BELsport.pl nie powiedział jakiego inwestora i gdzie chce jeszcze szukać. Wystawi akcje GKS na Allegro, OLX, czy może gdzie indziej? Trwa permanentny przedświąteczny czas wyprzedaży, dziś mamy kolejny black friday, a w poniedziałek zapewne będzie cyber monday bis. Może ktoś się skusi. Długi i wielomiesięczne zaległości wobec piłkarzy EKS dorzuca potencjalnemu kupcowi w gratisie.

W poniedziałek już uzupełniony, jak należy przypuszczać zarząd EKS, będzie przesłuchiwał kandydatów, którzy zgłosili się do pracy w radzie nadzorczej GKS Bełchatów.

- W poniedziałek odbędą się przesłuchania z kandydatami. Mamy taką pulę kandydatów, która umożliwi nam powołanie trzyosobowej rady nadzorczej - podkreśla Zbigniew Fałek.

Nowa rada ma się pojawić na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy GKS, które zaplanowane jest na wtorek, 15 grudnia. To ta rada ma też wybrać nowy zarząd klubu, po tym jak rezygnację złożył Wiktor Rydz.

- Chcemy szybko uzupełnić zarząd, aby zawodnicy i trenerzy mogli normalnie pracować - podkreśla prezes EKS. - Mamy zapewnienie od wiceprezydenta Bełchatowa Dariusza Matyśkiewicza, że jeszcze przed świętami piłkarze powinni dostać zaległe wynagrodzenie - podkreśla.

Aby piłkarze i trenerzy mogli normalnie funkcjonować potrzebują dostać zaległe wypłaty. Wiceprezydent Dariusz Matyśkiewicz już raz piłkarzom pieniądze obiecywał, co okazało się obiecankami bez pokrycia. Sami zawodnicy głośno dali temu wyraz.

Przypomnijmy, że magistrat poprawił uchwałę, którą zakwestionowała Regionalna Izba Obrachunkowa, ale do tej pory nowy tekst uchwały nie został jeszcze opublikowany w "Dzienniku Urzędowym Województwa Łódzkiego", chociaż pojawiły się w nim inne uchwały podejmowane przez radnych na sesji 26 listopada. Tylko publikacja uchwały przez Urząd Wojewódzki sprawi, że uchwała wejdzie w życie i będzie można ogłosić konkurs, w ramach którego piłkarze mają dostać stypendia.

Przypomnijmy, że w czwartek podpisano umowę na finansowanie Akademii GKS Bełchatów przez PGE. Ale pieniądze z tej współpracy nie mogą pójść na pierwszą drużynę.

Jutro, tj. w sobotę 12 grudnia o godz. 12.40 na własnym stadionie GKS Bełchatów gra ostatni mecz ligowy w tym roku...



Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 1222787 odwiedzin