Aleksandra Gaworska akademicką mistrzynią Polski. Jaki był to dla niej sezon?

2020-09-22 21:46:10

Aleksandra Gaworska akademicką mistrzynią Polski. Jaki był to dla niej sezon?

Aleksandra Gaworska została akademicką mistrzynią Polski w biegu na 400m. W mistrzostwach, które rozegrano w Łodzi sięgnęła także po srebro w sztafecie. Jak mówi, był to jej ostatni start w "AMP-ach". Wychowanka Bełchatowskiego Klubu Lekkoatletycznego BELsport.pl opowiedziała także o swoim spojrzeniu na ten niezwykły sezon.

Dla Aleksandry Gaworskiej kończy się studenckie życie i tym samym starty w akademickich mistrzostwach kraju. Na pożegnanie z tą imprezą sięgnęła po złoto w biegu na 400m, uzyskując czas 53,25. Wystartowała także w sztafecie 4x100m z koleżankami z KS AZS AWF Kraków (obok niej pobiegły także Monika Kiepura, Mariola Karaś i Ewelina Syc. Zdobyły srebrny medal (47,52).

- Było to  przyjemne doświadczenie, ponieważ najważniejsze biegi miałam już za sobą - mówi nam Ola Gaworska. - W Łodzi biegłam bardziej na miejsce niż na wynik, ale czas, który osiągnęłam jest w sumie przyzwoity. Złoty medal w biegu na 400m to miłe zakończenie mojej przygody ze sportem akademickim, były to moje ostatnie mistrzostwa Polski tego typu - podkreśla nasza medalistka mistrzostw świata w sztafecie 4x400m.


Jak podkreśla Ola, "AMP-y" zawsze pozytywnie jej się kojarzą. - Można spotkać wiele znajomych twarzy, startuje bardzo dużo zawodników, a do rywalizacji mogą przystąpić osoby trenujące zarówno rekreacyjnie jak i wyczynowo. Oprócz klasyfikacji generalnej są klasyfikacje wg. typów uczelni, co zwiększa szanse na pozycje medalowe. Atmosfera jest luźniejsza niż na tradycyjnych mistrzostwach Polski i można to fajnie wykorzystać. W Łodzi jest szybka bieżnia, a jeśli dopisze pogoda i dobry wiatr, to można wykręcić fajne czasy. Lubię tu startować, ponieważ Łódź jest dość blisko mojego miasta rodzinnego i mam bardzo miłe wspomnienia z czasów, gdy trenowałam jeszcze z zawodnikami z województwa łódzkiego w klubach BKL Bełchatów i UKS 55 Łódź - podkreśla.

Dla wszystkich lekkoatletów i większości sportowców rok 2020 jest wyjątkowy. Trudny, dziwny, nietypowy... Wszystko oczywiście przez pandemię, modyfikację planów treningowych, startów, odwołane igrzyska i wiele innych ważnych imprez.

- Sezon przeciętny wynikowo w moim wykonaniu, ale nie ma co przywiązywać do tego większej uwagi. Nie do końca było wiadomo jak i do czego trenować. Był za to czas na to, żeby spróbować nowych rozwiązań w treningu i zobaczyć, jak zareaguje organizm, by nie popełnić błędów w przyszłym roku, bo on będzie najważniejszy - podkreśla Ola Gaworska.

- Plan minimum wykonany, forma przyszła idealnie na mistrzostwa Polski - podkreśla. W mistrzostwach kraju seniorów we Włocławku Ola zajęła szóste miejsce w biegu finałowym, uzyskując 52,91


- Założyłam sobie za cel wynik poniżej 53 sekund i udało mi się go zrealizować. 6. miejsce w finale Mistrzostw Polski Seniorów to dobry wynik, dziewczyny biegają na bardzo wysokim poziomie i fajnie, że miałam okazję się z nimi pościgać - podkreśla.

- Gdybym miała podsumować cały sezon w kilku słowach, określiłabym go jako przejściowy, sprawdzianowy. Trzeba się cieszyć, że była okazja wystartować, że mimo wielu niewiadomych zawody się jednak odbywały. A co do rezultatów, wiem, że stać mnie na lepsze wyniki i mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie zdecydowanie szybsze bieganie. Chciałabym spróbować znów swoich sił w biegu przez płotki. Wiem, że nowe wyzwania dadzą mi dodatkową motywację, dlatego jak tylko odpocznę zabieram się do pracy.

fot. archiwum / Marek Biczyk / PZLA

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 1168565 odwiedzin