GKS Bełchatów: widmo upadku oddalone? Ale właściwie, co się zmieniło?

2020-06-16 19:12:39

GKS Bełchatów: widmo upadku oddalone? Ale właściwie, co się zmieniło?

Walne zgromadzenie akcjonariuszy GKS Bełchatów przyjęło sprawozdanie finansowe, udzieliło władzom spółki absolutorium i podjęło uchwałę o dalszym istnieniu klubu. Czy to oddala widmo upadku GKS? Nie zupełnie, bo nagle kasa klubu cudownie się nie napełniła, no chyba, że akcjonariusze zechcą pokryć straty. Swoje enigmatyczne plany na ratowanie GKS w klubie opierają na PGE i... awansie Stali Mielec do ekstraklasy.

W poniedziałek w BELsport.pl napisaliśmy, że są plany ogłoszenia upadłości klubu, co odbiło się szerokim echem. Od rana odbieraliśmy informacje, jaką to szkodę artykuł wyrządził klubowi, a piłkarze wręcz mieli nie chcieć dalej trenować, skoro klub upada.

Do tego, że BELsport.pl jest winien całego zła wokół klubu, sieje czarny PR itp., zdążyliśmy się już przyzwyczaić, słyszymy to od dawna. Tyle, że to nie BELsport zarządza GKS Bełchatów i nie serwis wpędził klub w tragiczną sytuację. A na obecną drużynę nigdy nie napisaliśmy złego słowa, przeciwnie od dawna podkreślamy, że "ekipa Derbina", a teraz Węglewskiego to największy skarb GKS. Tyle, że to właśnie piłkarze, których się wiecznie zwodzi, są największymi ofiarami obecnej sytuacji.

Szczegóły sprawozdania finansowego GKS zostaną opublikowane za jakiś czas, ale nikt nie ukrywa, że zadłużenie rośnie, strata bieżąca też. Zarząd (czyli prezes Wiktor Rydz) i rada nadzorcza dostali jednak absolutorium, a "walne" podjęło także uchwałę o dalszym funkcjonowaniu spółki. Z tego wywnioskować by można, że GKS to kraina mlekiem i miodem płynąca. Ale nie do końca, bo uchwały nie zostały podjęte jednogłośnie, przedstawiciel akcjonariusza mniejszościowego (Bełchatowsko-Kleszczowski Park Przemysłowo-Technologiczny) wstrzymał się od głosu.

Krzysztof Chwiałkowski, prezes EKS Skra Bełchatów, czyli większościowego akcjonariusza klubu podkreśla, że sytuacja jest trudna, ale przecież klub "jakoś jeszcze funkcjonuje", więc "będzie dobrze". - Nie widzimy większego zagrożenia w kwestii funkcjonowania klubu - mówi BELsport.pl Krzysztof Chwiałkowski. Zdaniem sternika EKS, klub ze Sportowej będzie spłacał swoje zadłużenie i miał środki na bieżącą działalność.

Z czego? Tego już nie wiemy, bo prezes EKS, jak podkreślił, nie będzie zdradzał szczegółów rozmów biznesowych. Kibice GKS Bełchatów wciąż więc nie mają prawa do informacji, na czym klub i jego włodarze opierają swój optymizm. Będzie dobrze i już. Musimy to przyjąć za dobrą monetę.

Los GKS w rękach... PGE Stali Mielec?

"Dzisiejsze decyzje nie tylko ucinają spekulacje o rzekomym planie złożenia wniosku o upadłość klubu, ale dają umocowanie do kontynuowania wdrażania opracowanego planu restrukturyzacji a przede wszystkim dalszego uczestnictwa w rozgrywkach Fortuna 1 Ligi i walki o utrzymanie na zapleczu PKO Ekstraklasy" - czytamy w oświadczeniu GKS Bełchatów na jego oficjalnej stronie internetowej.

Jest jeden tylko szkopuł w całej sytuacji. Plan restrukturyzacji i dalszego funkcjonowania klubu opiera się na jednym zasadniczym fundamencie. Pieniądzach z PGE. Pieniądzach, których od roku nie ma. A przecież miały być, o czym zapewniał na słynnym briefingu prezes Wiktor Rydz.

Umowa, której nikt nie widział to już jednak historia. Najnowsza wersja jest taka, że pieniądze z PGE będą jak... PGE Stal Mielec awansuje do ekstraklasy. Prezes Rydz powiedział to w poniedziałek na antenie Polsatu Sport. Chodzi niby o to, że PGE nie może sponsorować dwóch klubów z tych samych rozgrywek, a ponoć Stal była pierwsza (hola, hola, pierwszy był GKS sponsorowany przez lata przez PGE, tyle, że rok temu ktoś z Mielca był bardziej operatywny od sternika klubu z Bełchatowa i załatwił umowę, o którą dziś GKS tak błaga).

Jeśli więc trener Marcin Węglewski ma rzekomo problem ze zmotywowaniem piłkarzy przed środowym meczem z Chojniczanką, to co powie chłopakom w szatni przed niedzielnym meczem ze Stalą Mielec? Jak rozumieć należy z słów Wiktora Rydza, w interesie GKS jest awans Stali Mielec do ekstraklasy, więc ewentualne zwycięstwo "Brunatnych" nad "Stalówką" byłoby... działaniem na szkodę GKS (?!).

Decyzja, podkreślmy, nie jednomyślna (to akurat ma małe znaczenie, bo decyduje większościowy udziałowiec), walnego zgromadzenia akcjonariuszy oznacza, że właściciele klubu biorą na siebie zobowiązania wobec np. wierzycieli. W praktyce jednak to zarząd, czytaj prezes odpowiada za zobowiązania spółki. Także własnym majątkiem. Decyzja akcjonariuszy nie zabezpiecza więc prezesa przed odpowiedzialnością. Mógłby więc dziś Wiktor Rydz powiedzieć, "sprawdzam". Bo skoro wolą akcjonariuszy jest, aby klub trwał, a za spółkę odpowiada zarząd, to teraz prezes Wiktor Rydz mógłby wystąpić do właścicieli o pokrycie straty finansowej. To normalna praktyka w podobnych sytuacjach.  
 
Od piątku na trybuny stadionów, w ograniczonym zakresie będą mogli wrócić kibice. Jeśli swój stadion otworzy GKS, pierwszym meczem z udziałem publiczności będzie, o ironio... niedzielne starcie z PGE Stalą Mielec. Czekamy na oficjalny komunikat klubu, za kim kibice GKS powinni ściskać kciuki....

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 1101960 odwiedzin