Piłkarze GKS dostali pensje za 2019 rok, ale klub wciąż "wisi" im kasę

2020-03-12 21:50:05

Piłkarze GKS dostali pensje za 2019 rok, ale klub wciąż "wisi" im kasę

GKS Bełchatów wypłacił część zaległych pensji swoim piłkarzom i trenerom. Część, bo chodzi tylko o zaległości za rok 2019. Nie zmienia to jednak w znaczącym stopniu sytuacji finansowej klubu.

Dzisiaj, tj. w czwartek 12 marca GKS Bełchatów poinformował, że uregulował zaległości wobec piłkarzy, wypełniając tym samym zobowiązanie jakie prezes klubu miał podjąć wobec piłkarzy i sztabu trenerskiego 19 lutego. Część zaległych wypłat miała być wypłacona we wtorek, 10 marca, a reszta 12 marca.

Z naszych informacji wynika, że chodzi o kwotę rzędu ponad 450 tys. zł. Klub miał pozyskać pieniądze z kilku źródeł, w tym od miasta, czy sponsora ligi Fortuny.

GKS informuje jednocześnie, że tym samym przygotowania do sobotniego meczu z Sandecją Nowy Sącz przebiegają w niezakłócony sposób. I to w dobie, kiedy zdaniem Wiktora Rydza, prezesa GKS, BELsport.pl na swoich łamach sieje "zły PR" wobec klubu. Sternik klubu ze Sportowej raczył to przyznać w ubiegłotygodniowym wywiadzie dla gks.net.pl.

Swoim komunikatem prezes GKS osiągnął swój cel, pozornie uspokajając sytuację zarówno w drużynie, jak i wśród kibiców. Mało zorientowani mogą przypuszczać, że wszystko wraca do normy, klub znów jest wypłacalny, piłkarze dostali pieniądze, mogą więc skupić się na treningu i grze.

Ale to tylko pozory, bo skoro dopiero 12 marca GKS uregulował wypłaty za 2019 rok, to należy przypuszczać, że oznacza to ni mniej ni więcej, iż wciąż zalega piłkarzom i trenerom za trzy miesiące tego roku. To powoduje, że ryzyko wystawienia przez graczy i trenerów klubowi  wezwań do zapłaty, a w konsekwencji rozwiązanie kontraktów wciąż istnieje.

GKS Bełchatów informuje, że pieniądze na wypłaty pochodzą z kilku źródeł, ale wiemy doskonale, że nie są to nowe źródła przychodu. Aby zażegnać kryzysową sytuację i widmo odejścia piłkarzy w trakcie trwania sezonu klub wydał pieniądze z miejskiej dotacji przeznaczone na ten rok.

Oczywiście można polemizować z prezesem Rydzem, który rządzi w GKS Bełchatów od 3,5 roku i odpowiada za to, co dzieje się z klubem, czy "złym PR-em" jest podawanie  informacji na temat sytuacji klubu zainteresowanym tym tematem kibicom, czy też  wylewanie publicznie żali, jak to klub został fatalnie potraktowany przez PGE w momencie, w którym toczą się rozmowy o powrocie PGE do sponsorowania GKS.

P.S.
Swoją drogą minął właśnie tydzień od wywiadu prezesa dla gks.net.pl i półtora tygodnia od mojego tekstu do którego wywiad się odnosił i ciągle nie doczekałem się nawet żądania sprostowania ze strony sternika GKS. Czuję się rozczarowany, bo nie mam pojęcia, czy klubowi prawnicy nie znaleźli podstaw do sprostowania, czy też ciągle analizują, niezbyt przecież długi tekst [możecie go przeczytać -->tutaj].

fot. Piotr Tokarczyk / fotopiotr

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 1032094 odwiedzin