Obiecanki cacanki, czyli polityczna gra GKS. A umowy z PGE GiEK wciąż nie ma

2019-10-24 23:10:06

Obiecanki cacanki, czyli polityczna gra GKS. A umowy z PGE GiEK wciąż nie ma

GKS Bełchatów ciągle nie ma podpisanej umowy z PGE GiEK SA, choć miała ona być jeszcze przed wyborami. Teraz słyszymy o kolejnych dwóch tygodniach. GKS został wciągnięty w polityczną grę przedwyborczą, tymczasem koncern z ul. Węglowej milczy i na nasze pytania odpowiadać nie chce, pokazując w jakim poważaniu ma bełchatowskich kibiców.

"Formalności związane z finansowym wsparciem klubu GKS Bełchatów są obecnie procedowane i do czasu zakończenia wszystkich uzgodnień spółka PGE GiEK nie podaje szczegółów dot. przedmiotowej sprawy" - taką lakoniczną i do bólu absurdalną odpowiedź uzyskaliśmy od Iwony Paziak z biura prasowego PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna SA na szereg pytań dotyczących umowy sponsorskiej pomiędzy koncernem, a GKS Bełchatów.

Nie pytaliśmy o szczegóły, nie wymagaliśmy podawania kwoty, jaką koncern wesprze klub, bo pomimo, iż jest to państwowa spółka, i tak nigdy takich szczegółów nie zdradza. Ale zadaliśmy pytania chociażby o rolę posłanki Małgorzaty Janowskiej w procedowaniu umowy i jej umocowanie w kontekście ogłaszania jej publicznie.

Bo przypomnijmy, że 4 października, a więc na tydzień przed wyborami parlamentarnymi gruchnęła sensacyjna wiadomość, o tym, że sponsorem GKS będzie spółka córka PGE, czyli bełchatowski koncern PGE GiEK z ul. Węglowej. Nowinę tę pod siedzibą koncernu ogłosiła ubiegająca się o reelekcję posłanka Małgorzata Janowska i Wiktor Rydz, prezes GKS. BELsport.pl, choć od wielu lat jest partnerem medialnym klubu, nie został zaproszony na briefing (podobnie zresztą jak inny portal od lat piszący o sprawach klubu). Obecne  tam media powtórzyły to, co im powiedziano i tyle. Czując pismo nosem zaczekaliśmy, jak się sprawy rozwiną.

Umowa miała być podpisana w następującym po briefingu tygodniu. Tak przekazano mediom. Dziś mijają  trzy tygodnie od tego wydarzenia, a umowy, jak nie było, tak nie ma.

To, że PGE GiEK ma być sponsorem GKS to w zasadzie żaden news. Od dawna zabiega o to prezes Wiktor Rydz i od miesięcy jest zwodzony, a kolejne obietnice i terminy spotkań są przesuwane. GKS dał się jednak wciągnąć w wyborczą grę. To o tyle dziwne, że klub od dawna w kwestii wszelakich umów miał bardzo jasną politykę. Ze Sportowej ciężko było wyciągnąć informację o byle transferze, zanim nie został on parafowany, a tymczasem klub ustami prezesa ogłasza nowego sponsora, nie widząc nawet na oczy umowy. I to na tydzień przed ciszą wyborczą!

W kampanię posłanki Janowskiej wmanewrowany został nie tylko GKS, ale też samo PGE GiEK. Mimo to i naszego apelu o odpowiedź na zadane pytania koncern tego nie zrobił. Odpowiedziała za to Małgorzata Janowska. Twierdzi, że umowa ma być "w ciągu dwóch tygodni".



Prezes Rydz takie obiecanki słyszy od czerwca, no ale OK, dwa tygodnie nas nie zbawią  (nas nie, ale co na to piłkarze, którzy już po briefingu zaczęli ustawiać się w kolejce do prezesowego gabinetu, bo skoro usłyszeli, że jest sponsor, to i będą dla nich zaległe pieniądze), zaczekamy.

- Termin podpisania umowy sponsorskiej pomiędzy PGE GiEK SA oraz GKS Bełchatów SA uległ małemu przesunięciu z przyczyn proceduralnych - podkreśla Małgorzata Janowska. - Umowa zostanie podpisana niezwłocznie po uzupełnieniu odpowiednich dokumentów. Nie chcę podawać konkretnej daty, ponieważ raz już ta data uległa zmianie, ale przewiduję, że stanie się to w ciągu dwóch tygodni - podkreśla i dodaje: - Kompletowanie odpowiedniej dokumentacji niezbędnej do podpisania umowy okazało się bardziej skomplikowane niż się tego spodziewaliśmy. Uzupełnianie dokumentów jest w toku i to jest jedyna przyczyna opóźnienia w złożeniu odpowiednich podpisów pod umową.

To trochę budowanie mitu wielkiej korporacji, jaką rzekomo jest PGE i jej przybudówki, takie jak ta z Węglowej. Każdy średnio rozgarnięty obserwator wie, że takie decyzje to polityczna gra. Nie ma co się obrażać, GKS zawsze był klubem politycznie zależnym od tych, którzy rządzą na Rogowcu (kiedyś) i na Węglowej (dzisiaj).

W uzupełnieniu do swojej wypowiedzi posłanka Janowska dodaje, że zapewnia sympatyków GKS, iż w tej sprawie "na bieżąco trzyma rękę na pulsie".

Zarówno koncernowi PGE GiEK, jak i samej pani poseł zadaliśmy pytanie o umocowanie Małgorzaty Janowskiej w całej sprawie. Bo przypomnijmy, że posłanka Janowska nie jest posłem zawodowym. Zatrudniona jest w PGE GiEK, jako główny specjalista. Nie jest członkinią zarządu koncernu. PGE GiEK o roli posłanki w przygotowaniu umowy wypowiadać się nie che. Sama pani poseł może więc kreślić swoją legendę swobodnie.

- Odkąd zaczęły do mnie docierać informacje o kłopotach finansowych klubu jak również informacje o nieudanych próbach rozwiązania problemu, podjęłam działania w kierunku uruchomienia wsparcia finansowego dla bełchatowskiego klubu - podkreśla. - Pierwsze kroki w powyższej sprawie skierowałam do władz PGE SA, dotychczasowego sponsora GKS-u. Reasumując, moja rola w procesie powrotu grupy PGE do sponsoringu klubu to przede wszystkim wiele rozmów zarówno w Warszawie jak i w Bełchatowie z władzami spółek PGE SA oraz PGE GiEK SA - podkreśla.

Trudno powiedzieć na ile nagłośnienie sprawy tydzień przed wyborami pomogło Małgorzacie Janowskiej uzyskać poselski mandat. To robota dla politologów, a nie piłkarskich kibiców, ale fakt, faktem - udało się. Dostała się do Sejmu, kosztem Dariusza Kubiaka, który także chciał jawić się jako zbawca GKS, ale jego starania spełzły na niczym.

Konkretów jednak wciąż brak, a czas leci. Nowiny o sponsorowaniu GKS przez koncern nikt z władz PGE GiEK wciąż nie ogłosił. Koncern milczy. Na razie mówi o tym tylko Małgorzata Janowska. - Jestem uczestnikiem rozmów dotyczących umowy sponsorskiej i jeśli zapadła pozytywna decyzja o sponsorowaniu klubu można ją już przekazywać opinii publicznej, która od wielu miesięcy oczekiwała jakichkolwiek informacji. Na obecnym etapie nie mogę jednak udzielać informacji o szczegółach umowy - dodaje.

Oczywiście nie należy mieć wątpliwości, że jakaś umowa będzie. GKS coś z pańskiego stołu skapnie, ale cała sprawa budzi ogromny niesmak.

fot. gksbelchatow.com - zdjęcie z briefingu 4.10.br.

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 932505 odwiedzin