Złoty medal Damiana Kieresia w ALMMA

2018-03-11 16:11:36

Złoty medal Damiana Kieresia w ALMMA

W Sochaczewie odbyła się kolejna edycja Amatorskiej Ligi MMA w której udział wziął Damian Kiereś. Zawodnik reprezentujący barwy Gladiators Bełchatów po dwóch zwycięstwach stanął na najwyższym stopniu podium.

- Były to co prawda amatorskie zawody, ale mimo wszystko oceniam je jak każde inne na wysokim poziomie. Każdy na ALMMA daje z siebie wszystko i jest świetnie przygotowany - zaznacza Damian Kiereś.

Zawody przebiegały pod hasłem Pucharu Żołnierzy Wyklętych. Pierwszą walkę Damian zwyciężył przed czasem, zakładając w parterze gilotynę. Drugi pojedynek bełchatowianin rozpoczął od szybkich i mocnych ciosów w stójce, a po chwili walka przeniosła się do parteru. Ostatecznie Damian Kiereś po raz kolejny zakończył rywalizację przed czasem zakładając rywalowi dźwignię (tzw. balachę). Tym samym zawodnik Gladiators Bełchatów kończąc przed czasem dwa pojedynki zapewnił sobie zwycięstwo.



Damian MMA trenuje od 17. roku życia. Jak w przeciągu ostatnich lat wyglądała jego przygoda z MMA? - Pierwsze moje zawody odbyły się w 2012 roku kiedy zaczynałem jako junior. Wówczas w otwartych Mistrzostwach Regionu Łódzkiego zająłem 2. miejsce. W tym samym roku wystartowałem w Pucharze Lubelskiego MMA i zająłem tam 3. pozycję. Po pięciu latach przerwy w Dzierżoniowie na Pucharze Pamięci Żółnierzy Wyklętych uplasowałem się na 2. miejscu. W maju 2017 roku osiągnąłem swój dotychczas największy sukces, a dokłądniej wygrałem Puchar Polski w Sochaczewie, w listopadzie ubigłego roku zająłem 3. miejsce na Mistrzostwach Polski MMA i fajnie, że teraz udało mi się zwyciężyć - mówi ucieszony 23-latek.

Kolejne zawody w których wystartuje Damian Kiereś to Puchar Polski, który odbędzie się 8 kwietnia tego roku. Jakie cele ma przed sobą bełchatowianin? - Pragnę stoczyć jak najwięcej walk, aby zdobywać jak największe i cenne dla mnie doświadczenie - zaznacza Kiereś.

- Za swoje ostatnie osiągnięcie chciałbym podziękować swoim trenerom: Michałowi Benbnowi z którym pracujemy nad stójką, Andrzejowi Olczykowi, który szkoli mnie w zapasach oraz Robertowi Piotrowskiemu z którym trenuję w Łodzi BJJ i dopracowujemy braki, które nadal się pojawiają. Na sam koniec pragnę też podziękować mojej dziewczynie Wioli od której mam ogromne wsparcie i to ona motywuje mnie do dalszego działania - mówi Damian Kiereś.

fot. Gladiators / Facebook

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 580845 odwiedzin