Moczadło: Walka o skład między mną, a Pawłem jest bardzo wyrównana

2018-02-11 19:32:46

Moczadło: Walka o skład między mną, a Pawłem jest bardzo wyrównana

Po sobotnim sparingu PGE GKS-u Bełchatów z Lechią Tomaszów Mazowiecki zakończonym zwycięstwem "Brunatnych" 2:1 (0:1), porozmawialiśmy z golkiperem biało-zielono-czarnych Arkadiuszem Moczadło, który do końca tego sezonu został wypożyczony do GKS-u z ekstraklasowej Arki Gdynia.

W sparingu z III-ligowcem Moczadło rozegrał 45. minut w trakcie, których nie miał zbyt wiele pracy. W związku z tym niespełna 21-letni bramkarz zachował w tym pojedynku czyste konto. Jak to spotkanie wyglądało z perspektywy golkipera PGE GKS-u? - Nasza gra nie wyglądała zbyt dobrze, ale na pewno chcemy z meczu na mecz prezentować się coraz lepiej. Założenia na to spotkanie były podobne jak na wcześniejsze sparingi. Głównie skupiamy się na zdecydowanie lepszej grze w obronie, ponieważ uważam, że własnie ta formacja musi pracować najwięcej nad tym, aby wiosną nie tracić dużej ilości bramek. Zdecydowanie druga połowa była lepsza od tej pierwszej, bo to my stworzysliśmy sobie więcej sytuacji, a Lechia praktycznie nie zagroziła naszej bramce. Ja osobiście wolę rozgrywać mecze w których mogę się pokazać z jak najlepszej strony, ale jednocześnie oznacza to, że jeżeli nie miałem w tym meczu dużo pracy to nasza gra w obronie była lepsza, a więc po części udało się zreazliować przedmeczowe założenia - zaznacza 20-latek.

Od kilku miesięcy pomiędzy Arkadiuszem Moczadło, a wychowankiem GKS-u - Pawłem Lenarcikiem trwa ciekawa rywalizacjia o miejsce między słupkami w meczach ligowych. Postanowiliśmy więc wyliczyć jak bełchatowscy bramkarze prezentują się pod względem statystyk.

Arkadiusz Moczadło rozegrał 13 pełnych, oficjalnych spotkań (12 - II liga + 1 - Puchar Polski, co daje 1260 minut na boisku). W tych meczach "Brunatni" stracili w sumie 20 bramek. Jak wynika z obliczeń, Moczadło średnio wpuszczał 1,53 bramki na mecz. 20-latek najwięcej goli wpuścił w domowym meczu 1/16 PP z Chojniczanką Chojnice. Wówczas I-ligowiec w Bełchatowie zdobył trzy gole. Arkadiusz Moczadło dwie bramki z 20 straconych wpuścił po rzucie karnym (wyjazdowy mecz wygrany 4:1 ze Stalą Stalowa Wola oraz wyjazdowy mecz zremisowany 1:1 z Garbarnią Kraków). Pozostałe gole dla rywali padały z gry.

Paweł Lenarcik rozegrał 8 pełnych oficjalnych spotkań (6 - II liga + 2 - Puchar Polski, co daje 720 minut na boisku). W tych meczach bełchatowianie stracili w sumie 13 bramek. Jak wynika z obliczeń, Lenarcik średnio wpuszczał 2,16 bramki na mecz. Najwięcej goli 22-latek wpuścił w Puławach w rywalizacji z tamtejszą Wisłą. Wówczas rywale zdołali zdobyć pięć bramek. Ponadto Paweł Lenarcik w wyjazdowym meczu z Wartą Poznań, w 90. minucie gry obronił rzut karny i uratował tym samym bezbramkowy remis. Pozostałe bramki dla rywali GKS-u padały z gry.

Co Moczadło sądzi o rywalizacji z wychowankiem GKS-u? - Walka o skład między mną, a Pawłem jest bardzo wyrównana, bo każdy z nas ma swojej atuty. Dzięki temu ja oraz Paweł bardzo się rozwijamy, ponieważ jesteśmy młodymi bramkarzami. Wiemy, że można było lepiej zachowywać się przy niektórych straconych bramkarz, ale błędy na tak newralgicznej pozycji są nieuniknione. Ciężko pracujemy, aby lepiej to wyglądało w nadchodzącej rundzie. Bardzo ważne jest to, aby na tej pozycji radzić sobie z presją. Myślę, że jeszcze w tym sezonie udowodnimy, że jesteśmy bardzo dobrymi bramkarzami II ligi - twierdzi Moczadło.



Warto zaznaczyć, że w tej rywalizacji na minimalnie lepszej pozycji jest Moczadło, który jest dwa lata młodszy od Lenarcik i posiada jeszcze status młodzieżowca. - Jest to mój duży atut, ale w wielu meczach, gdzie przebywałem na boisku, było wielu innych młodzieżowców, a więc nie grałem na pewno tylko dlatego, że posiadam ten przywilej. Najważniejsza jest drużyna i myślę, że trener dokonuje na tej pozycji sprawiedliwego wyboru, aby między słupkami stawał ten, który prezentuje się lepiej - mówi golkiper "Brunatnych".

Moczadło w rozmowie z naszym portalem wypowiedział się także nt. zmiany, która zaszła w sztabie szkoleniowym. Paweł Rompa po ośmiu miesiącach odszedł ze Sportowej, a funkcję trenera bramkarzy znów pełnił będzie Sebastian Łukiewicz, który wraca po ciężkiej kontuzji, poważnej operacji i żmudnej rehabilitacji. Dla 20-latka będzie to pierwszy kontakt z trenerem Łukiewiczem, bo wcześniej pracował z nim tylko Paweł Lenarcik. - Na pewno każdy trener ma troszkę inne treningi, zwraca uwagę na inne rzeczy, ale założenia dla nas, dla bramkarzy zostały te same. Wiemy jak chcemy grać i na co mamy zwracać uwagę podczas meczów, dlatego nie jest to jakaś ogromna zmiana. Fajne jest to, że pracując z różnymi trenerami zawsze można wyciągać różne rzeczy i się rozwijać. Bardzo rozwinęliśmy się pod okiem trenera Rompy ale jesteśmy pewni, że dalej będziemy stawać się lepsi pod okiem trenera Łukiewicza - uważa młodzieżowy bramkarz Górniczego Klubu Sportowego.

Warto jednak zauważyć, że Arek to zawodnik, który nie jest w pełni piłkarzem GKS-u. Moczadło na ten sezon został wypożyczony z gdyńskiej Arki do II-ligowca z Bełchatowa. Jak rysuje się przyszłość Arkadiusza Moczadło? - Mam kontakt z ludźmi z Gdyni. Byłem tam 4 lata, bardzo przesiąkłem tym klubem. Jeśli miałbym wrócić do Arki i nie być brany pod uwagę w pierwszym zespole to zdecydowanie zostałbym w Bełchatowie. Myślę, że GKS jest klubem w którym mogę się najbardziej rozwinąć w tym momencie. Bardzo zaimponowała mi ta atmosfera wokół klubu. Mamy tutaj świetne warunki do pracy, bardzo dobra drużynę, która mam nadzieję pokaże pełny potencjał w tej rundzie. Na tą chwilę nie chce wybiegać tak w przyszłość, ponieważ najważniejsza jest dla mnie teraz dobra runda, po której będę mógł zrobić krok w przod, mam nadzieję, że w barwach GKS - kończy Moczadło.

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 582721 odwiedzin