Skra zwycięża z Dynamo i pozostaje w walce o awans do fazy play-off LM

2018-01-31 20:21:28

Skra zwycięża z Dynamo i pozostaje w walce o awans do fazy play-off LM

Siatkarze PGE Skry Bełchatów w środowy wieczór, w łódzkiej Atlas Arenie zwyciężyli z rosyjskim Dynamo Moskwa 3:1 (25:23, 22:25, 25:22, 25:13). Tym samym żółto-czarni pozostali w grze o awans do fazy play-off Ligi Mistrzów, a z kolei porażka Rosjan oznacza dla nich bardzo małe szanse na wyjście z grupy.

W pierwszej partii tego pojedynku od początku trwała zacięta walka punkt za punkt. Jak nie Rosjanie, to Polacy wychodzili na minimalne prowadzenie, ale losy tego seta rozstrzygnęły się dopiero w końcówce. Dynamo prowadziło już 21:18, ale wówczas bełchatowianie mocno skupili się na odrabianiu strat i pierwszą piłkę setową przy stanie 24:23, mieli żółto-czarni. Pierwszego seta świetnym blokiem zakończył Mariusz Wlazły i mieliśmy 25:23 oraz 1:0 w całym meczu dla Skry.

Drugi set to pokaz siły Rosjan, którzy od początku mocno ruszyli do odrabiania strat. 8:3, czy 18:13 dla Dynamo to rezultat, który dawał Rosjanom bezpieczną przewagę kilku oczek. Wówczas lepszy okres gry mieli bełchatowianie, którzy grali bardzo dobrze w obronie, rozgrywali efektowne akcje i co najważniejsze kończyli większość ataków. Do tego świetne serwisy dołożył Srećko Lisinac i po kilku minutach było już po 22. Tym razem końcówka partii należała do gości, a przede wszystkim do Kruglova, który od tego rezultatu dwa razy atakował skutecznie co spowodowało, że Dynamo wygrało 25:22 i mieliśmy w setach 1:1.

Trzecią partię lepiej rozpoczęli zawodnicy z Moskwy, którzy do połowy tej partii, mieli przewagę dwóch, trzech oczek nad Skrą. Dopiero przy stanie 15:14 dla Dynamo, świetny as Bednorza spowodował, że bełchatowianie wykorzystali dobrą okazję do wyjścia na prowadzenie i to uczynili. Dobre ataki Mariusza Wlazłego i Karola Kłosa oraz błędy przyjezdnych spowodowały, że siatkarze Skry złapali przewagę trzech punktów i utrzymywali ją do samego końca, wygrywając ostatecznie 25:22. Po trzech setach, to bełchatowanie prowadzili 2:1.

Czwarty set był bardzo jednostronny. Bełchatowianie zaprezentowali swoją moc i od samego początku do końca partii, prowadzili grę, mając porządną przewagę nad Rosjanami kilku punktów. Ostatecznie żółto-czarni poskromili swoich rywali 25:13. Warto podkreślić, że kolejne dobre spotkanie w wyjściowym składzie rozegrał Marcin Janusz, który na tej pozycji zastępuje kontuzjowanego Grzegorza Łomacza.

W drugim pojedynku grupy C siatkarskiej Ligi Mistrzów mężczyzn, zawodnicy Lokomotiwa Nowosybirsk zwyciężyli na własnym terenie z Mistrzem Francji - Chaumont VB 52 3:1 (23:25, 25:22, 25:19, 25:18). Ten rezultat powoduje, że na ten moment pewni awansu zawodnicy Lokomotiwu zajmują 1. miejsce w tabeli z dorobkiem 11 punktów. Na 2. pozycji są Mistrzowie Francji z sześcioma punktami w dorobku. 3. miejsce należy do PGE Skry Bełchatów z pięcioma oczkami na koncie, a z kolei na 4. miejscu plasuję się rosyjskie Dynamo Moskwa z dorobkiem zaledwie dwóch punktów. Kolejny swój mecz w ramach rozgrywek Ligi Misrzów, bełchatowianie rozegrają we wtorek 13 lutego w łódzkiej Atlas Arenie z drużyną Lokomotiwu Nowosybirsk. Początek tego starcia planowany jest na godz. 18:00.

PGE Skra Bełchatów - Dynamo Moskwa 3:1 (25:23, 22:25, 25:22, 25:13)

PGE Skra: Janusz, Ebadipour, Lisinac, Wlazły, Bednorz, Kłos, Piechocki (libero) oraz Penchev, Czarnowski.

Dynamo: Antipkin, Markin, Shcherbinin, Kruglov, Kooy, Ostapenko, Bragin (libero) oraz Kalinin, Melnikov, Berezhko, Yakovlev, Ermakov (libero).

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 581916 odwiedzin