"Kibicom należy się nagroda"

2017-11-11 15:08:48

"Kibicom należy się nagroda"

W ramach 17. kolejki rozgrywek II ligi do ciekawego spotkania dojdzie w Radomiu, gdzie miejscowy Radomiak zmierzy się z PGE GKS-em Bełchatów. Początek tego spotkania w niedzielę 12 listopada o godzinie 13, a o komentarz przed tym spotkaniem poprosiliśmy pomocnika "Brunatnych" - Roberta Chwastka.

Obu ekipom nie wiedzie się na ligowym szlaku najlepiej patrząć na ostatnie dziesięć spotkań. Radomiak zajmuje czwarte miejsce w tabeli mając po szesnastu kolejkach na koncie trzydzieści oczek i bilans bramkowy 24-14. Radomianie w ostatnim czasie dwa razy wygrali, szesć spotkań zremisowali i dwa przegrali. U siebie ostatni raz "Warchoły" wygrały 15 września bieżącego roku. Najlepszym strzelcem Radomiaka z dorobkiem dziesięciu goli jest Brazylijczyk - Leândro.

- Upatrujemy swoja szanse w nas samych. W naszym zespole, sztabie , kibicach, pani Basi od sprzętu, ale nie pojedynczo, tylko we wszystkich razem. Wspólnie jesteśmy w stanie pokonać Radomiak. W futbolu nie ma pewności i zawsze jakaś seria się kończy, a inna zaczyna - podkreśla Chwastek.

PGE GKS Bełchatów to z kolei zespół, który plasuje się po szesznastu meczach ligowych na ósmej pozycji mając w dorobku dwadzieścia dwa oczka. Bilans bramkowy "Brunatnych" to 25 goli zdobytych i 22 stracone. Podopieczni Mariusza Pawlaka w ostatnich dziesięciu pojedynkach w lidze wygrali tylko dwa razy, cztery razy zremisowali i cztery razy przegrali. Najskutczniejszym zawodnikiem GKS-u jest mający dziewięć bramek na koncie Piotr Giel.

- Ciężko mi jednoznacznie wskazać problem, a przede wszystkim nie wypada mi oceniać i wchodzić w kompetencje trenera. Musi być lepiej i zrobimy wszystko , aby było. Motywuje mnie i wiem, że kolegow też nasze miejsce w tabeli. Chcemy grać o więcej. Motywuje nas fakt, że kibice jeżdżą za nami po całej Polsce i zwycięstw nie widzą. Należy im się w końcu nagroda - zaznacza pomocnik GKS.



W ostatnich kolejkach Radomiak znów wpadł w dołek. Po remisie u siebie z Łódzkim Klubem Sportowym 1:1 oraz wygranej w Elblągu z Olimpią 2:1 zawodnicy Radomiaka na własnym obiekcie zremisowali bezbramkowo z Wartą Poznań, a w ostatniej kolejce przegrali w Puławach z tamtejszą Wisłą 0:1.

Bełchatowianie z kolei po serii siedmiu spotkań bez zwycięstwa wzięli się w garść i skromnie, ale wygrali 1:0 z MKS-em Kluczbork u siebie. W Puławach z Wisłą "Brunatni" prowadzili 2:0, a do przerwy było już 2:1. W drugiej połowie to gospodarze zaczęli atakować, a gra GKS-u zatrzymała się w miejscu i mecz zakończył się wygraną puławian 5:2. W ostatniej kolejce znów u siebie GKS wygrał skromnie 1:0 z ostatnim w lidze Gryfem Wejherowo.

- Gryf jak zawsze zagrał bardzo agresywnie, chcieli wysoko podejść. Ta czerwona kartka na początku meczu bardziej zaszkodziła nam niż rywalom. Gryf się cofnął i całkiem przyzwoicie bronił. Na szczęście Bartek zdobył wyśmienitą bramkę, a wcześniej kilka dobrych akcji napędziło naszą grę i zrobił się dosyć otwarty mecz z czego wynikały kolejne czerwone kartki, gdzie każdy ratował się faulem przed utratą gola. Najprawdopodobniej nigdy wcześniej nie grałem w spotkaniu obfitującym w tyle żółtych i czerwonych kartek. Czy miałem coś komuś do udowodnienia? Jedynie samemu sobie i trenerowi Pawlakowi. Każdym swoim występem chcę udowadniać, że zasługuję na grę od pierwszych minut. Gryf zna moją wartość. W każdym meczu trenerzy czy koledzy kibicują mi. To jest jak najbardziej pozytywne - podkreślał zaraz po zakończeniu spotkania Robert Chwastek.

W oficjalnych spotkaniach Radomiak i GKS spotykali się do tej pory czterokrotnie. Dwa razy wygrywał GKS (raz u siebie, raz na wyjeździe), a dwa razy zwyciężali radomianie - było to w poprzednim sezonie kiedy w Bełchatowie po bramce w końcowych minutach Leândro Radomiak wygrał 1:0, a rewanż w Radomiu zakończył się wysokim zwycięstwem 4:1 gospodarzy. Z pewnością bełchatowianie będą chcieli w końcu zwyciężyć na wyjeździe, ponieważ Radomiak ostatnimi czasy nie zachwyca w meczach domowych, a ostatni raz GKS w delegacji wygrał ze Stalą Stalowa Wola 4:1, a było to trzy miesiące temu 13 sierpnia.

- Nasza gra nie była przyjemna dla oka w ostatnich spotkaniach. W treningach przed meczem w Radomiu i analizach robiliśmy wiele, aby ten stan zmienić - zapewnia i kończy Robert Chwastek.

fot. Adrian Mielczarski / GKS Bełchatów

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 226870 odwiedzin