[VIDEO] Niesprawiedliwa porażka Radonia

2017-11-03 17:52:56

[VIDEO] Niesprawiedliwa porażka Radonia

Miesiąc po zajęciu trzeciego miejsca w Pucharze Europy bełchatowianin Patryk Radoń stoczył zawodową walkę na 4. Gali Boksu i K1 w Pile. Rywalem 24-latka był Przemysław Kierpacz z KS Bloodline Gym Nysa. Pojedynek ten zakończył się niesprawiedliwym werdyktem sędziów na korzyść Kierpacza.

Jedenastą potyczką w trakcie gali w Pile było starci Radoń vs. Kierpacz. Pojedynek ten odbył się w formule K1 w kategorii wagowej do 71 kg. - Do walki byłem przygotowany od Pucharu Europy. Potem zostało mi tylko trzymanie wagi i podtrzymanie formy. Ostatnio mam pecha, bo kontuzje dają się we znaki. Tym razem złapała mnie rwa i mam podejrzenia wypukliny. Jadę w kolejnym tygodniu na rezonans i tam mi wszystko wyjdzie. Dlatego ogólnie ponad tydzień przed walką to nic nie robiłem tylko leżałem, łapałem świeżość i trzymałem wagę, bo nie mogłem nic robić. Tutaj pomógł Szymon Kulawiak, któremu należą się ogromne brawa, bo chłopak na prawdę jako fizjoterapeuta się wykazał, że mogłem chociaż do walki wyjść sprawny z małym bólem. Ogólnie przed walką trener powtarzał mi kazał pierwszą rundę przeboksować na spokojnie, a rakiety zostawić na drugą rundę, ale niestety nie doszło do niej, bo zderzyliśmy się głowami tak mocno, że przeciwnik upadł, a mi się rozcięła skóra na 3-4 cm i krew tak mocno się lała, że sędzia postanowił przerwać walkę na moją niekorzyść. Taki jest sport, ale to co Przemek Kierpacz zrobił po walce, czy jego radość pokazuje jakiej klasy jest zawodnikiem, bo był bity i wygrał przez niedozwoloną technikę - zaznacza Radoń.



Cały obóz Patryka Radonia i klub ŁKS Łódź Vera Sport jest zniesmaczony tym co wydarzyło się na gali w Pile, a szczególnie po walce 24-letniego bełchatowianina. - Od decyzji się odwołaliśmy i organizator chyba uznał walkę jako nieodbytą, bo nie podał oficjalnego wyniku i fotorelacji z tej walki - zaznacza 24-latek.

Zdecydowanie od początku walki aktywniejszy w ringu był Patryk Radoń, który był pewny swojego, ale wszystko to nie byłoby możliwe gdyby nie jego sztab. - Chciałbym ogromnie podziękować mojemu trenerowi Bartkowi, który jest ojcem moich sukcesów i za to, że przyjechał ze mną na walkę. Marcinowi Bandlowi za pomoc w narożniku i organizację walki. Sporty Walki Piła i chłopakom z Piły za gościnę i możliwość startu u nich na gali. Szymonowi Kulawiakowi za pomoc fizjoterapeutyczną. Trenerowi Tomkowi Zamarowi za cwaniackie rady bokserskie, trenerowi Grzegorzowi i chłopakom z ŁKS-u za wsparcie i dociążenie przy przygotowaniach oraz chłopakom ode mnie z roku, którzy mi pomagali w szkole, bo głową ostatnio byłem w ringu. Na prawdę dziękuję i mam nadzieję, że kiedyś każdemu z nich się odwdzięczę - podkreśla Patryk Radoń.

Walka (Patryk Radoń vs. Przemysław Kierpacz) od 3:33:00:



Radoń zaznaczał po walce, że przed tym starciem był pewny, że pod koniec pierwszej rundy, albo w przeciągu drugiej na pewno zakończył by ten pojedynek. - Obiecano mi rewanż z Przemkiem, ale jak informują organizatorzy Kierpacz odmawia kolejnego starcia, szukając śmiesznych wymówek typu, że za dwie, trzy walki by chciał, bo teraz nie, ale to świadczy o tym że on się mnie boi - uśmiecha się Patryk.

24-latek nie ukrywa zdenerwowania na werdykt sędziów. - Ogólnie wierzę w Boga i skoro tak się stało to umiem to sobie wytłumaczyć w ten sposób, że Bóg tak chciał i koniec - kończy bełchatowianin.

fot. Sporty Walki Piła

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 226870 odwiedzin