"Papa" typuje wygraną, ale kogo?

2017-10-04 23:33:26

"Papa" typuje wygraną, ale kogo?

Ormiańscy bracia znani w środowisku polskiej piłki od dłuższego czasu, czyli Wołodja oraz Agwan Papikyan, od 2 października są oficjalnie obywatelami Rzeczpospolitej Polskiej. Starania braci Papikyanów o uzyskanie polskiego obywatelstwa w końcu przyniosło żądany efekt.

Dwaj bracia występowali w ostatnim czasie w barwach PGE GKS-u Bełchatów, ale letnie okienko transferowe spowodowało, że Wołodja stał się wolnym zawodnikiem, a z kolei Agwan wylądował w Rakowie Częstochowa. Zaraz po otrzymaniu polskiego obywatelstwa porozmawialiśmy z zawodnikiem I-ligowego klubu odnośnie całej otoczki dookoła jego obywatelstwa oraz w kontekście zbliżającego się spotkania Armenia - Polska.

Adam Kieruzel (www.BELsport.pl): Na wstępie gratuluję otrzymania polskiego obywatelstwa o które wraz z bratem staraliście się bardzo. Jak to jest być osobą, która posiada dwie narodowości. Do kogo Ci bliżej? Polska, czy jednak Armenia?
Agwan Papikyan (pomocnik Rakowa Częstochowa): Bardzo się cieszę, że w końcu dostałem to obywatelstwo. Myślę, że nadal bliżej mi do Armenii, ale muszę przyznać, że Polska to mój dom, tutaj żyję od urodzenia i nadal chcę tutaj mieszkać.

Przejdźmy do spraw sportowych. Przed nami pojedynek Armenii z Polską w Erywaniu. Jak oceniasz dotychczasowe poczyniania obu reprezentacji w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2018 rozgrywanych w Rosji?
- Myślę, że Polska na pewno pokazuje swoją jakość w tej grupie. Wiadomo, że była faworytem w tej grupie i z tego wywiązuje się bardzo dobrze, ale teraz przed nią dwa mecze o wszystko. Armenia pokazała, że ma bardzo duże możliwości, szkoda niektórych spotkań w tych eliminacjach, bo myśle, że taka porażka 1:2 na Stadionie Narodowym po bramce Roberta Lewandowskiego w ostatniej akcji meczu, czy porażka 0:1 z Danią boli... Gdybyśmy tych dwóch spotkań pechowo nie przegrali to myślę, że walczylibyśmy o 2. miejsce w grupie.

Jakie przeczucia masz przed czwartkowym starciem? Co to będzie za mecz, czy Polacy odczują to, że grają na ciężkim terenie i czy odważysz się wytypować dokładny wynik oraz drużynę, która awansuje dalej z 1. miejsca oraz ktora zajmie 2. miejsce w grupie?
- Uważam, że to będzie bardzo ciężki mecz dla Polski, bo u nas gra się bardzo ciężko. Mam takie przeczucia, że jednak sensacyjnie to Armenia wygra 2:1, ale chciałbym żeby jednak Polska awansowała z 1. miejsca a z 2. miejsca reprezentacja Danii.

Jeśli zobaczymy Agwana w koszulce narodowej to jakie to będa barwy?
- Sądzę, że jest tylko jedna możliwość. Koszulka reprezentacji Armenii.



A co jeśli Twoje losy ułozyłyby się przykładowo podobnie do Damiana Kądziora. Niższe ligi, następnie wyróżniający się gracz w Nice I lidze, następnie Ekstraklasa, dobry początek sezonu i telefon od Adama Nawałki. Odebrałbyś?
- Na pewno bym odmówił. Od dziecka marzyłem by grać dla reprezentacji Armenii, spełniłem już to marzenie, ale teraz chciałbym wrócić do kadry na dobre. Po drugie czeka mnie jeszcze dużo pracy żeby wrócić do Ekstraklasy i pokazać się na tyle żeby zwrócić uwagę trenera polskiej reprezentacji.

Nie mogę na zakończenie spytać o Raków. Jak odnajdujesz się w I lidze, w Częstochowie? Jak wygląda to w porównaniu z tym co było w Bełchatowie i czy tęsknisz za Sportową 3?
- Czuję się w Rakowie bardzo dobrze. W klubie panuje bardzo fajna i przyjazna atmosfera, ostatnie wyniki też są bardzo dobre więc nic tylko się cieszyć. Oczywiście, że śledzę poczynania GKS-u, myślę, że drużyna potrzebuje jednej wygranej i na pewno odpali, zacznie piąć się w górę tabeli i tego im życzę wraz z awansem do I ligi. Bardzo tęsknię za GieKSą i tak jak już mówiłem mam nadzieję, że kiedyś jeszcze do was wrócę. Pozdrawiam!

fot. ARMFOOTBALL

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 184861 odwiedzin