Porażka PGE GKS z Elaną spycha go z ligowego podium. Za tydzień ważny mecz z Widzewem!

2019-05-05 15:42:23

Porażka PGE GKS z Elaną spycha go z ligowego podium. Za tydzień ważny mecz z Widzewem!

PGE GKS Bełchatów przegrał niedzielny hit kolejki 2 ligi z Elaną Toruń 2:4 (1:2), choć prowadził w tym spotkaniu 1:0 i zdołał doprowadzić do remisu 2:2. Ta wysoka porażka jednak wypchnęła "Brunatnych" poza ligowe podium, co tylko podnosi rangę najbliższego domowego meczu z Widzewem Łódź.

Jubileuszowy (300) pojedynek na trzecim poziomie rozgrywkowym w Polsce PGE GKS nie będzie wspominał z uśmiechem, choć nic nie zwiastowało takiego finiszu. Już w 6. minucie bełchatowianie mogli objąć prowadzenie. Bliski szczęścia był Marcin Grolik, którzy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Patryka Mularczyka dołożył stopę, ale piłka o centymetry minęła słupek. Radość w obozie biało-zielono-czarnych zapanowała w 13. minucie, po tym jak rzut karny pewnie egzekwował Damian Michalski. Sędzia wskazał na "wapno" po faulu na Przemku Zdybowiczu, który wykorzystując podanie Marcina Ryszki, umiejętnie wyprzedził obrońcę i sprowokował go do przewinienia.

Niestety 180 sekund później gospodarze już odrobili tę stratę, wykorzystując po raz pierwszy tego dnia obronną nieporadność górniczej drużyny. Podopieczni Artura Derbina nie poddali się i w dalszym ciągu stwarzali zagrożenie pod toruńską bramką. W 25. minucie strzelał "Mular" a jakiś czas potem oglądaliśmy pechową próbę Wiktora Putina, którą poprzedził dobry odbiór piłki w środku boiska Pawła Czajkowskiego i kilkumetrowy bieg z futbolówką przy stopie.

Na osiem minut przed przerwą bardzo dobra akcja Elany bokiem boiska, która w końcowej fazie zakończyła się jej golem a dokładniej Kordiana Górki, byłego piłkarza górniczej drużyny. Na drugą część meczu bełchatowianie wyszli z wiarą w odwrócenie losów spotkania, co znalazło odzwierciedlenie w 63. minucie. To właśnie wtedy Zdybowicz zamknął dośrodkowanie z rzutu wolnego i zdobył swą debiutancką bramkę w I drużynie PGE GKS! Radość trwała krótko, ponieważ powtórzyła się sytuacja z początku meczu i minutę potem toruński beniaminek po raz trzeci tego dnia świętował pokonanie Pawła Lenarcika.

Bełchatowscy kibice w 80. minucie mieli prawo przecierać oczy ze zdumienia, po tym jak Maciej Stefanowicz przepięknym strzałem po raz czwarty zmusił bramkarza GKS do kapitulacji, czego w tym sezonie nie dokonała jeszcze żadna inna drużyna! Trzy punkty wywalczone przez Elanę Toruń sprawiły, że "Brunatni" opuścili ligowe podium. Stawkę otwiera Radomiak Radom (56 pkt.) przed Elaną (56) i Widzewem Łódź (55). GKS ma swym dorobku 54 punkty a piąta Olimpia Grudziądz 53. Już w środę w Łodzi zostanie rozegrany awansem mecz Widzewa z Olimpią a za tydzień (12 maja, godz. 13:05) przy Sportowej 3 czekają nas derby z łódzką drużyną! Wszystko zatem w nogach bełchatowskich piłkarzy.

Elana Toruń - PGE GKS Bełchatów 4:2 (2:1)
0:1 - Damian Michalski (rzut karny) 13’
1:1 - Krzysztof Wołkowicz 16’
2:1 - Kordian Górka 37’
2:2 - Przemysław Zdybowicz 63’
3:2 - Wojciech Onsorge 64’
4:2 - Maciej Stefanowicz 80’

PGE GKS: Paweł Lenarcik - Mikołaj Grzelak, Marcin Grolik, Damian Michalski, Mateusz Szymorek - Paweł Czajkowski, Marcin Ryszka - Bartosz Biel (71’ Hubert Tylec), Patryk Mularczyk, Wiktor Putin (78’ Emile Thiakane) - Przemysław Zdybowicz (67’ Bartłomiej Bartosiak)

Żółte kartki: Zagórski, Stefanowicz, Kryszak (Elana) oraz Grolik, Michalski, Czajkowski (PGE GKS)
Sędziował: Piotr Urban (Legionowo)

fot. Adrian Mielczarski / GKS Bełchatów

Artykuł dodał: Kamil Haładaj

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 780347 odwiedzin