PGE Skra Bełchatów rozbita przez Lube. Finał Ligi Mistrzów bardzo daleko

2019-04-03 20:18:46

PGE Skra Bełchatów rozbita przez Lube. Finał Ligi Mistrzów bardzo daleko

PGE Skra Bełchatów nie miała szans w starciu z Cucine Lube Civitanova. W pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów Włosi rozbili bełchatowian w łódzkiej Atlas Arenie 3:0, będąc zespołem zdecydowanie lepszym. Szanse na awans żółto-czarnych do wielkiego finału Champions League w Berlinie wciąż są, ale nie łudźmy się - mocno iluzoryczne.

Po wyeliminowaniu w ćwierćfinale Zenita Sankt Petersburg [więcej tutaj] wydawało się, że PGE Skrę stać na wszystko i nie ma dla niej rywala nie do przejścia. Ale od tamtej pory zespół Roberto Piazzy popadł w kryzys, przegrywając wszystkie mecze - prestiżowe starcie z ZAKSĄ na zakończenie fazy zasadniczej PlusLigi, wreszcie dwa mecze z Jastrzębskim Węglem, które zamknęły drogę żółto-czarnych do obrony mistrzowskiego tytułu. Mecz z Cucine Lube był dopełnieniem tej niemocy, która przyszła w najbardziej fatalnym momencie sezonu.

Atlas Arena, prawie wypełniona po brzegi, tym razem nie poniosła PGE Skry. W pierwszym secie goście dominowali absolutnie. To była rzeź niewiniątek. Dopiero w drugiej odsłonie PGE Skra wróciła do gry. Ale Mariusz Wlazły i Milad Ebadipour to było za mało na równo grający zespół z Włoch. Dobrą zmianę dał Milan Katić, ale goście mieli trzy piekielne żądła - Juantorena, Sokołow i Leal. Do tego kapitalny na zagrywce Rezende  (wybrany MVP meczu). Dość powiedzieć, że Cucine Lube w całym meczu posłało w parkiet 10 asów, przy tylko jednym PGE Skry!

Na dobrą sprawę dopiero w trzecim secie PGE Skra nawiązała wyrównaną walkę z Cucine Lube. Ale końcówka należała do gości. Włosi nie zamierzali rzucać PGE Skrze koła ratunkowego. Wygrali pewnie, zasłużenie, a wynik oddaje różnice klas. PGE Skra podjęła walkę, ale być może na więcej nie było jej stać.

To czarny tydzień dla fanów bełchatowskiej siatkówki. W kilka dni prysły marzenia o historycznym sezonie, choć... może on być historycznie jednym z najsłabszych w ostatnich latach. Sezon teoretycznie jeszcze się nie skończył, ale walka o honor w rewanżu z Lube i o piąte miejsce w Plus Lidze, to nie jest to, na co kibice w Bełchatowie czekali.

Rewanż we Włoszech odbędzie się za tydzień, 10 kwietnia. PGE Skra aby awansować do finału Ligi Mistrzów w Berlinie musi wygrać cztery sety. Warunkiem jest zwycięstwo za trzy punkty (3:0 lub 3:1) i doprowadzenie do "złotego seta". Po tym, co widzieliśmy w Łodzi trudno mieć nadzieję, ale... ona przecież umiera ostatnia.

PGE Skra Bełchatów - Cucine Lube Civitanova 0:3 (14:25, 20:25, 23:25)
PGE Skra:
Łomacz, Ebadipour, Kochanowski, Wlazły, Szalpuk, Kłos, Piechocki (libero) oraz Katić, Teppan, Droszyński
Cucine Lube: Rezende, Juantorena, Simon, Sokolov, Leal, Stanković, Balaso (libero) oraz Kovar.

fot. cev.eu

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 756955 odwiedzin