Roberto Piazza: Jeśli przed takim meczem czuje się większą presję, to coś jest nie tak

2019-04-01 13:15:33

Roberto Piazza:  Jeśli przed takim meczem czuje się większą presję, to coś jest nie tak

PGE Skra Bełchatów nie zagra o medale PlusLigi. To efekt przegranego ćwierćfinału z Jastrzębskim Węglem, o którego przebiegu pisaliśmy TUTAJ i TUTAJ. - Walka o piąte miejsce? Dla takiego klubu, jak PGE Skra, nic nie jest normalne - mówił po spotkaniu Roberto Piazza, szkoleniowiec żółto-czarnych.

To dopiero trzeci sezon w historii, w którym zespół PGE Skry nie będzie obecny w grze o medale. Aktualnym jeszcze mistrzom Polski pozostanie walka o piąte miejsce. - Proszę mi wierzyć, że ten wynik dla mnie też jest zaskoczeniem. Jakby przeanalizować naszą grę od początku sezonu do teraz, to faktycznie jest coś nie tak, ale czas na to będzie dopiero po zakończeniu rozgrywek. Teraz skupiamy się na środowym meczu z Lube, a potem na tym, by zdobyć piąte miejsce, bo musimy je wywalczyć - mówi Roberto Piazza, którego po tym sezonie ma zastąpić Michał Mieszko Gogol, obecnie opiekun AZS Olsztyn.

- Rozumiem, że w sobotę na naszych graczach ciążyła wielka presja, ale to towarzyszy nam od początku sezonu i będzie towarzyszyło do jego końca. Dlatego cały czas powinno się do tego podchodzić tak samo. Jeśli przed takim meczem czuje się większą presję, to coś jest nie tak. Jesteśmy profesjonalistami, znamy swój cel i trzeba się na nim skupić. Rozpoczęliśmy mecz od prowadzenia, a potem Jastrzębski Węgiel grał tak, jak powinien, a my niestety nie. Jeszcze raz gratuluję rywalom, a w środę czeka nas zupełnie inne spotkanie - dodaje włoski szkoleniowiec.

- Przegrana takiego klubu jak PGE Skra w ćwierćfinale mistrzostw Polski, to coś niezwykłego, ale dla nas niestety negatywnego. Decydujący był pierwszy mecz w Jastrzębiu. Rywale bardzo chcieli wygrać, bardziej od nas i dlatego na rewanż mogli przyjechać pewni siebie, a my nie mieliśmy na to odpowiedzi. Powinniśmy być silni psychicznie i złamać przeciwnika, ale zabrakło nam tej pewności i nie wiedzieliśmy za bardzo, jak ugryźć rywala. Jastrzębie jest znakomitą drużyną i prawdopodobnie zagrało najlepsze mecze w tym sezonie, przez co nam jest dziś smutno - to z kolei ocena estońskiego atakującego, Renee Teppana.

- Niektórym zawodnikom na pewno trudno będzie zagrać "tylko" o piąte miejsce, bo zawsze grali w finale lub chociaż półfinale. To kolejne wyzwanie pod względem psychicznym, choć ja jestem dopiero pierwszy sezon w Polsce. Będzie ciężko walczyć, ale nie można się załamywać, bo w środę mamy kolejne bardzo trudne spotkanie, więc głowy do góry! - dodaje Estończyk i przekonuje, że w środowym pojedynku Ligi Mistrzów dużą rolę odegra psychika. - Trzeba uwierzyć w to, że awans jest możliwy. My naprawdę mamy jakość, choć czasem ciężko jest pokazać to na boisku. Ja myślę pozytywnie i wierzę, że możemy pokonać każdą drużynę na świecie. Liczę na to, że kibice przyjdą na to spotkanie i jeszcze powalczymy - kończy.

inf. własne / Materiały prasowe
fot. CEV

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 806461 odwiedzin