PGE GKS gotowy na rundę wiosenną. "Każdy z nas ma swoje marzenia, wszyscy wspólnie mamy cele"

2019-02-28 10:38:43

PGE GKS gotowy na rundę wiosenną. "Każdy z nas ma swoje marzenia, wszyscy wspólnie mamy cele"

PGE GKS Bełchatów w najbliższą sobotę na Stadionie Miejskim rozpocznie rundę wiosenną rozgrywek 2 ligi. Bełchatowianie spędzili zimę tuż za podium, zatem czekają nas emocjonujące trzy miesiące. - Każdy z nas ma swoje marzenia, wszyscy wspólnie mamy cele - przekonuje Artur Derbin, trener "Brunatnych".

PGE GKS w 21. kolejkach zdobył 36 punktów (klub został ukarany odjęciem dwóch punktów za zaległości finansowe) a do trzeciej Elany Toruń traci dwa "oczka". Taka sytuacja wydaje się być komfortową by włączyć się do walki o awans do 1 ligi. - Każdy z nas ma swoje marzenia, wszyscy wspólnie mamy cele. W szatni o tym sobie głośno powiedzieliśmy, ale tutaj chcemy to mówić cichutko. Stworzyła się szansa na awans i chcemy złapać tego byka za rogi. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że wcale nie przelewa się u nas w klubie, że gasimy wspólnie pewne pożary. Niech się inni martwią o awans, większe tuzy w tej lidze. My będzie robić swoje a roboty się nie boimy - tłumaczy jasno Artur Derbin.

W przerwie zimowej kadrę PGE GKS wzmocnił jedynie Viktor Putin, który wcześniej reprezentował barwy trzecioligowej Wisły Sandomierz. Ukraiński zawodnik będzie rywalizował o miejsce na boisku m.in. z Emilem Thiakane, ponieważ do gry będzie mógł zostać posłany tylko jeden z nich. Wynika to z limitu obcokrajowców. Putin ma za sobą dobrą rundę w świętokrzyskim klubie, zwłaszcza w Pucharze Polski, gdzie trafiał do bramki w spotkaniach z Koroną Kielce (Ekstraklasa) i Podbeskidziem Bielsko-Biała (1 liga). - Była to dla mnie fajna historia, którą też na ten moment mogę określić mianem największego sukcesu w swojej przygodzie z polskim futbolem. Ostatnie pół roku było dla mnie przełomowe, dzięki czemu też udało mi się trafić do Bełchatowa, z którym mam nadzieję osiągnąć swoje największe sukcesy - opowiada.

- Na samym początku okienka transferowego mówiłem, że celem naszego klubu jest wzmocnienie drużyny na pozycjach ofensywnych. Najtrudniej było pozyskać zawodnika na pozycji numer ’9’. Bardzo mocno pracowaliśmy nad tym żeby dołączył do nas gracz, który podniósłby jakość tego zespołu. Na dzisiaj zostajemy w tym układzie, który mamy, co nie do końca nam odpowiada. Chcieliśmy mieć rywalizację na każdej pozycji, bo ona podnosi poziom zespołu - mówi Marcin Węglewski, dyrektor sportowy klubu. - Interesowały nas wzmocnienia z wyższych lig. Ustaliliśmy hierarchię a na jej szczycie był zawodnik z Ekstraklasy, Mateusz Piątkowski. Niestety dla nas wybrał GKS Tychy, z którym nie byliśmy w stanie konkurować. Podobnie jak z GKS Jastrzębie, który zabrał nam Jakuba Wróbla. Trzecioligowa Stal Rzeszów skusiła Grzegorza Goncerza, którym również byliśmy zainteresowani. Pozostała grupa zawodników, którą testowaliśmy, była bez przynależności klubowej. Jesteśmy w takiej sytuacji, że nie jesteśmy pierwszym wyborem piłkarzy - dodaje.

782.jpg

Dyrektor podkreśla jednak, że od dwóch lat puka do tej drużyny Przemysław Zdybowicz. - Ja wierzę, że wyważy te drzwi i zrobi coś, na co wszyscy czekamy - stawia sprawę jasno. - Nie obrażamy się na rzeczywistość. Zakasujemy rękawy i skupiamy się na tym, co mamy. Będziemy robili wszystko co w naszej mocy aby osiągać jak najlepsze wyniki - uzupełnia wypowiedź dyrektora trener Derbin, który w dalszym ciągu przygląda się przebywającemu na testach napastnikowi Michałowi Przybyle. Nową twarzą w szerokiej kadrze klubu jest też przesunięty z drużyny juniorskiej Dawid Kocyła. - Pierwszy tydzień był dla mnie dość ciężki ale w kolejnych kilkunastu dniach było już coraz lepiej. Z czasem się przyzwyczajałem do tych obciążeń a przyjęcie mnie przez starszych kolegów nastąpiło pomyślnie, ponieważ atmosfera panująca w szatni bardzo mi w tym pomogła. Cieszę się też, że momentami mimo małych porażek na treningach, otrzymywałem słowa wsparcia i cenne wskazówki ze strony sztabu szkoleniowego. Ułatwiało mi to podążanie w dobrym kierunku - opowiada blisko 17-letni pomocnik. - Dawid pomimo swojego młodego wieku ma wiele atutów. Był tzw. "dzień piłkarza", kiedy to zagrał w dwóch sparingach jednego dnia. Dał wtedy mocny sygnał, że jest wartością dodaną w kontekście rywalizacji o miejsce w kadrze i jest gotowy by dać impuls drużynie w ostatnich minutach meczu. Ja nie mówię, że jest to tylko i wyłącznie jego rola na ten moment, ale w tamtych grach kontrolnych pokazał, że warto na niego stawiać. Jeśli faktycznie będzie w dalszym ciągu się tak rozwijał, wykorzystywał te swoje możliwości, to będziemy mieli z niego duży pożytek - chwali wychowanka PGE GKS trener Derbin.

Przepracował on wraz z drużyną cały okres przygotowawczy, który rozpoczął się na początku stycznia. - Cieszę się, że mogłem przepracować ten okres przygotowawczy z tą samą grupą piłkarzy, z którą kończyłem rundę jesienną. Każdy z nich pałał chęcią pracy wiedząc jakie cele mamy do osiągnięcia a sam ten okres przebiegał nam bezkolizyjnie, poza urazem Mateusza Szymorka. Mieliśmy możliwość pracy na dobrze przygotowanych boiskach oraz rozegraliśmy wartościowe gry kontrolne, w tym z mocnymi pierwszoligowcami. Wyniki w tych grach były "na styku", w jedną i drugą stronę, ale mi do celów szkoleniowych służyło to by mierzyć się z mocniejszymi od nas. Wtedy mogliśmy wziąć więcej lekcji dla siebie. Finalnie pracę naszej grupy zweryfikuje zielona murawa - relacjonuje szkoleniowiec PGE GKS. - Jesteśmy po ciężkim i długim okresie przygotowawczym. Wszyscy jesteśmy dobrze przygotowani i nastawieni bojowo na zbliżającą się rundę wiosenną. Z niecierpliwością czekamy na sobotni mecz z Ruchem Chorzów, w którym będziemy chcieli się zaprezentować z najlepszej strony i od zwycięstwa rozpocząć tę rundę. Piłkarz cieszy się z tego, gdy kibice licznie przychodzą na stadion. Wówczas pozostaje nam tylko grać i wygrywać. Spoglądając w tabelę zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, w jakiej sytuacji się znajdujemy i że możemy być autorami fajnej niespodzianki - opowiada z kolei kapitan "Brunatnych" Bartłomiej Bartosiak.

783.jpg

Początek sobotniego spotkania z Ruchem Chorzów o godz. 17:00. Sprzedaż biletów oraz karnetów w dalszym ciągu trwa a o jej szczegółach można przeczytać TUTAJ.

fot. Adrian Mielczarski / GKS Bełchatów

Artykuł dodał: Kamil Haładaj

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 734698 odwiedzin