PGE Skra przegrywa z kontuzjami i kolejnym rywalem

2019-02-10 19:13:21

PGE Skra przegrywa z kontuzjami i kolejnym rywalem

PGE Skra Bełchatów przegrała piąty kolejny mecz. Tym razem musiała uznać wyższość Asseco Resovii Rzeszów. Mistrzowie Polski w dalszym ciągu walczą nie tylko z przeciwnikami, ale i z urazami swoich zawodników. W Rzeszowie żółto-czarni ponownie dysponowali okrojonym składem.

Na boisku w niedzielę kibice PGE Skry nie oglądali Artura Szalpuka, Milada Ebadipoura, Davida Fiela Rodrigueza oraz Patryka Czarnowskiego a Mariusz Wlazły wchodził jedynie na podwyższenie bloku. Dodatkowo do roli przyjmującego został oddelegowany Robert Milczarek. Zatem ciężar zdobywania punktów ciąży m.in. na estońskim atakującym, Renee Teppanie. W Rzeszowie zdobył 19 punktów, niewiele więcej niż duet Piotr Orczyk (17) i Milan Katić (15).

Mecz na "Podpromiu" lepiej rozpoczęli bełchatowianie, którzy wygrali partię otwarcia 25:23. Niestety trzy kolejne odsłony to już sukces gospodarzy, choć w każdej z nich żółto-czarni nie składali broni i walczyli bardzo dzielnie. Jedynie druga partia to wyraźna przewaga Resovii, która szybko zbudowała przewagę i zdołała ją utrzymać do końca. Dobrze tego dnia funkcjonował blok Skry, który przyniósł jej 10 "oczek". Za to goście zostali rozstrzelani zagrywką, w czym prym wiódł Thibault Rossard, autor czterech asów.

Dziewiąta porażka PGE Skry sprawia, że bełchatowianie w dalszym ciągu zajmują szóstą lokatę, jednak za ich plecami już czai się m.in. GKS Katowice oraz AZS Olsztyn. Teraz przed obrońcami tytułu mecz Ligi Mistrzów z Treflem Gdańs.

Asseco Resovia - PGE Skra Bełchatów 3:1 (23:25, 25:17, 25:23, 25:22)

PGE Skra: Łomacz, Orczyk, Kochanowski, Teppan, Katić, Kłos, Piechocki (libero) oraz Wlazły, Milczarek, Droszyński

fot. CEV

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 707398 odwiedzin