Belgijska klapa PGE Skry Bełchatów

2018-12-18 23:01:14

Belgijska klapa PGE Skry Bełchatów

PGE Skra Bełchatów zaskakująco łatwo i w słabym stylu przegrała z Greenyard Maaseik w meczu 2. kolejki siatkarskiej Ligi Mistrzów. Mistrzowie Belgii obnażyli słabości bełchatowian, którzy nie potrafili przełamać złej passy, potwierdzając, że są bez formy.

Mecz w Belgii PGE Skra rozpoczęła z Karolem Kłosem pod siatką, który w ostatnich dniach leczył uraz stawu skokowego. Środkowy mistrzów Polski jakby chciał od początku pokazać, że po kontuzji nie ma śladu, kilka razy zaatakował efektownie ze środka. Niestety z minuty na minutę gra PGE Skry była coraz słabsza. Goście z Bełchatowa mieli coraz większe problemy w obronie, a wyprowadzane ataki nadziewały się na szczelny blok mistrzów Belgii. Dość powiedzieć, że w całym meczu gospodarze aż 10 razy postawili na siatce zaporę nie do przebicia, podczas gdy PGE Skra zdobyła ledwie 4 oczka blokiem.

Wydawało się, że swoją niemoc PGE Skra przełamie w trzecim secie. Bełchatowianie długo prowadzili, ale w końcówce dali się ponieść emocjom (m.in. żółta kartka Kacpra Piechockiego). Popełniali proste błędy, jak podwójne odbicia Grzegorza Łomacza, czy przejście linii ataku przez Mariusza Wlazłego. To spowodowało, że gospodarze doprowadzili do końcówki na przewagi. Bełchatowianie mieli w górze piłki setowe, ale to gospodarze wykorzystali błędy rywali i wygrali do 27, pieczętując triumf w meczu w trzech setach.


To szósta porażka PGE Skry w ostatnich siedmiu meczach, w ciągu ostatnich czterech tygodni. Po ostatniej wpadce z GKS Katowice w klubie doszło do "męskich" rozmów zarządu Skry z siatkarzami i sztabem trenerskim. Dziś po porażce prezes Konrad Piechocki i wiceprezes Grzegorz Stawinoga zeszli do siatkarzy na boisko. Czy była to forma dodania otuchy, czy jednak zapowiedź kolejnych rozmów, czas pokaże. Po wygraniu w 1. kolejce Ligi Mistrzów z Treflem Gdańsk 3:1, sytuacja w grupie jest stabilna i wyrównana. PGE Skra dalej jest faworytem do wygrania tej grupy, ale musi się pozbierać i przełamać kryzys. Nie będzie łatwo, bo najbliższy rywal (22 grudnia o 14.45 w Energii) to niepokonana w lidze ZAKSA.

Greenyard Maaseik - PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:21, 25:22, 29:27)
Greenyard: Blankenau, Maan, Grozdanov, Cox, Pupart, Tammemaa, Dronkers (libero) oraz Baetens, Peeters
PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Kłos, Wlazły, Szalpuk, Kochanowski, Piechocki (libero) oraz Teppan, Droszyński

fot. PGE Skra Bełchatów - Twitter

 

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 807035 odwiedzin