15 lat temu Mariusz Wlazły zadebiutował w Skrze! Uczynił to w kameralnej hali

2018-11-29 20:19:20

15 lat temu Mariusz Wlazły zadebiutował w Skrze! Uczynił to w kameralnej hali

Piętnaście lat temu w obecności zaledwie 860 widzów po raz pierwszy w koszulce Skry Bełchatów wyszedł na boisko Mariusz Wlazły. Obecni tego dnia na trybunach kibice zapewne nie przypuszczali, że są świadkami pięknej historii. Historii zawodnika, który przez te wszystkie lata związany był tylko z jednym polskim klubem.

Zamieszanie z transferem Wlazłego do Bełchatowa trwało kilka miesięcy. Wynikało to m.in. pewności jego macierzystego klubu SPS Zduńska wola, że żaden z zawodników bełchatowskiej drużyny nie będzie na tyle dobry, by wymienić go na Wlazłego. Zwłaszcza, że drużyna z nieodległej Zduńskiej Woli wystepowała ligę niżej (Seria B). Dziś można się tylko cieszyć, że ta historia miała swój szczęśliwy finał w postaci transferu zawodnika do Bełchatowa i podpisania pierwszego, trzyletniego kontraktu. Później je już tylko przedłużał.

- Niektórzy żartują, że Mariusz jest moim trzecim dzieckiem, a w dowodzie mam wpisaną Martynę, Kacpra i Mariusza Wlazłego - wspomina przy tej okazji ze śmiechem prezes klubu, Konrad Piechocki (całość TUTAJ). Tego dnia Skra w meczu kolejki Polskiej Ligi Siatkówki przegrała w kameralnej hali 1:3. Sam zainteresowany pojawił się na boisku w drugim secie zmieniając Tomasa Kalninsa. W trzeciej partii również wcielił się w rolę zmiennika, by w czwartej zagrać już od początku.

Jednak jak się okazuje, zespół początkowo nie był przychylny temu młodemu graczowi. Wspomina to ówczesny trener Skry Ireneusz Mazur. - Po jednym z przegranych meczów miałem delegację od zawodników. Mówili: "Trenerze, my chcemy wygrywać. Rozumiemy, że trener chce kreować młodych zawodników, ale dla nas ważne są wygrane". Musiałem to przełknąć, ale miesiąc później, gdy jechaliśmy na mecz do Kędzierzyna, zaproponowałem na odprawie taki skład, by dać Mariuszowi trochę odpocząć. I... znowu miałem tę samą delegację! "Trenerze, wiemy, co mówiliśmy miesiąc temu, ale prosimy, żeby Mariusz zagrał, bo obawiamy się, że możemy nie wygrać" - powiedzieli. Przyznam szczerze, że chyba nigdy nie miałem większej satysfakcji, choć nigdy tego nie okazywałem. A może tylko mi się wydawało? (śmiech) - opowiadał w rozmowie z oficjalnym serwisem Skry Mazur. Całość TUTAJ.

- Różnica między obiema ligami była zauważalna. Z tego względu ciężko też było mi się przestawić w trakcie sezonu - wspomina sam zawodnik w obszernej rozmowie z SiatkarskaLiga TV. - W tym pierwszym sezonie w Bełchatowie uważam, że zrobiłem duży postęp siatkarski. Aspiracje tego klubu wtedy, ale i dzisiaj, były wysokie - dodaje Wlazły. Pierwszy sezon spędzony w Skrze zakończył się bez medalu Mistrzostw Polski, jednak w kolejnych latach było ich aż trzynaście - dziewięć złotych, dwa srebrne i dwa brązowe. Do tego dwa medale Klubowych Mistrzostw Świata, trzy Ligi Mistrzów, cztery Superpuchary Polski i siedem Pucharów Polski.

- To jest ewenement na skalę światową, bo dziś trudno jest znaleźć drugiego zawodnika, który w wyczynowym sporcie, w jakiejkolwiek dyscyplinie, spędziłby w jednym klubie tak dużo czasu. Tutaj mówimy już o przywiązaniu do barw klubowych. Gdybyśmy wśród młodych ludzi zrobili ankietę na ten temat, to połowa by nie wiedziała co to znaczy. Tutaj mamy zawodnika, który praktycznie całą swoją karierę przeszedł z nami. Dla mnie to wyjątkowa sprawa, bo przez 20 lat pracy w PGE Skrze, ten chłopak jest cały czas ze mną - przekonuje Konrad Piechocki.

Od pierwszej akcji Wlazłego w barwach bełchatowskiego klubu minęło już 15 lat, a zawodnik przez ten czas rozegrał 410 meczów ligowych! Dało to aż 1483 sety, 696 asów serwisowych i 6566 punktów w Polskiej Lidze Siatkówki. Te liczby jeszcze się poprawią, ponieważ legenda energetycznego klubu wciąż reprezentuje jego barwy na boisku i ma zamiar wywalczyć dziesiąte Mistrzostwo Polski!

inf. własne / PGE Skra Bełchatów
fot. Adrian Mielczarski / amielczarski.com

Artykuł dodał: Kamil Haładaj

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 661401 odwiedzin