Piotr Giel nie wróci do PGE GKS Bełchatów. Zagra w... Ruchu

2018-08-30 22:22:20

Piotr Giel nie wróci do PGE GKS Bełchatów. Zagra w... Ruchu

Piotr Giel nie powróci do PGE GKS Bełchatów. Rozmowy w tej sprawie były bardzo zaawansowane, a sam zawodnik chciał ponownie grać przy Sportowej. Zdecydowały jednak względy finansowe. Najlepszy strzelec "Brunatnych" poprzedniego sezonu będzie grał w... Ruchu Chorzów.

Piotr Giel był blisko powrotu do PGE GKS Bełchatów, gdzie rozegrał bardzo dobry sezon i został wicekrólem strzelców 2. ligi. Niestety bramkostrzelny napastnik zamiast na Sportową trafi na Cichą, w Chorzowie i przynajmniej do końca rundy jesiennej będzie grał dla ligowego rywala "Brunatnych" - Ruchu.

Piotr Giel ma za sobą bardzo udany sezon w PGE GKS Bełchatów. W poprzednich rozgrywkach strzelił dla "Brunatnych" 15 goli, w tym 13 w 2. lidze. Latem borykający się z kłopotami finansowymi GKS zaproponował swoim piłkarzom obniżkę kontraktów. Po udanym sezonie Piotr Giel powinien oczekiwać raczej podwyżki, więc nie mogło dziwić, że na propozycję nie przystał i był jednym z tych, którzy zdecydowali się odejść z PGE GKS. Sam zawodnik przyznawał, że zrobił to niechętnie, bo wolałby zostać w Bełchatowie.

Latem Giel trafił do GKS Tychy, ale jego pozycja w drużynie nie była najlepsza. Sam zawodnik był zainteresowany powrotem do Bełchatowa, a zaawansowane rozmowy na ten temat toczono w poprzednim tygodniu.

O tym, że Giel może wrócić na Sportową informował na Twitterze związany z BELsport.pl Adam Kieruzel, choć nie podając nazwiska piłkarza, dopóki nie było konkretów. Dziś ani zawodnik, ani klub nie ukrywają, że takie rozmowy się toczyły.

- Dyrektor Węglewski zadzwonił do mnie z propozycją wypożyczenia w czwartek, tydzień temu. Powiedziałem, że byłaby taka możliwość, żeby dogadali się z Tychami. W poniedziałek miała być odpowiedz ze strony mojego nowego klubu. Odpowiedź dostałem w wtorek, że jest zielone światło, ale Ruch Chorzów też by mnie widział u siebie. "Niebiescy" dogadali się z Tychami w sprawie wypożyczenia, a z GKS do porozumienia nie doszedł - mówi BELSport.pl Piotr Giel.

- Piotr chciał do nas dołączyć, my też chcieliśmy, ale to nie my decydowaliśmy tylko GKS Tychy - mówi Marcin Węglewski, dyrektor sportowy PGE GKS, który podkreśla, że w środę władze tyskiego klubu miały dać odpowiedź, czy są w stanie przystać na propozycję i podzielić pomiędzy oba górnicze kluby kwestię partycypacji w pensji zawodnika, który do PGE GKS miałby zostać wypożyczony.

- Oczywiście chcieliśmy zawrzeć umowę na warunkach, które dla nas byłyby dogodne, ale chcieliśmy częściowo partycypować w kosztach. Niestety nie było nas stać na to, żebyśmy pokryli całość zobowiązań. Widocznie Ruch Chorzów na to stać - dodaje Węglewski.

Sam Piotr Giel przyznaje, że z Bełchatowem łączą go miłe wspomnienia. - Bardzo dobrze się czułem w Bełchatowie, zresztą do dziś mam kontakt z Bartkiem, "Rambem", Emilem, a nawet z Bartkiem Bielem, z którym znam się z Kotwicy Kołobrzeg. Nawet przed chwilą Bartek dzwonił pogadać jak moja sytuacja się wyjaśnila. Mam wiele fajnych momentów związanych z GKS, ale teraz staniemy w marcu po dwóch stronach barykady. Już się doczekać nie mogę tego meczu - dodaje zawodnik.

Fiasko w rozmowach na temat wypożyczenia Giela oznacza, że PGE GKS ma już zamkniętą kadrę na ten sezon. Nowego zawodnika spodziewać się już nie należy. - Mamy po dwóch zawodników na każdą pozycje, a druga sprawa to kwestie finansowe, to one decydują kogo możemy, a kogo nie możemy zakontraktować. Nie możemy żyć ponad stan, jeśli chcemy mówić o powrocie do normalności w klubie - podkreśla Marcin Węglewski.

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski, Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 580892 odwiedzin