Ligowy raport: Niewykorzystana szansa Astorii Szczerców

2018-06-25 17:05:52

Ligowy raport: Niewykorzystana szansa Astorii Szczerców

Ligowy raport piłkarskiej wiosny kontynuujemy przyglądając się występom Astorii Szczerców i Omegi II Kleszczów w piotrkowskiej klasie okręgowej. Obie drużyny grały o inne cele, ale wiosnę miały przeciętną. Zwłaszcza Astoria, która pogrzebała swoje szanse na walkę o awans do IV ligi.

W piotrkowskiej klasie okręgowej wystąpiły dwie drużyny z powiatu bełchatowskiego. Po bardzo dobrej jesieni spore apetyty były w Szczercowie. Niestety wiosna w wykonaniu Astorii była słaba. Złożyły się na to kłopoty kadrowe, które nie ominęły też rezerw Omegi Kleszczów.

* Astoria Szczerców 55 / [17-4-5] 61:31
Astoria Szczerców to z pewnością największe wiosenne rozczarowanie. Po bardzo dobrej jesieni, w której zespół zgromadził 32 punkty i wygrał 10 spotkań (remisując dwa i notując jedną porażkę), wiosna, w której Astoria miała bić się z RKS Radomsko o awans do IV ligi była w wykonaniu szczercowian słaba.

Przyczyn było wiele, przede wszystkim kłopoty kadrowe. W zimowej przerwie do najgroźniejszego rywala z Radomska przeniósł się kapitan drużyny Kamil Sadziński. To na wstępie skazywało Astorię praktycznie na przegraną w wyścigu z radomszczanami. Zwłaszcza, że do odrobienie było siedem punktów straty z półmetka sezonu.

704.jpg

- Nie ma co ukrywać, Kamil Sadziński był liderem drużyny, jesienią nie raz nam pomógł, gdy był problem, zawsze jakiegoś gola dołożył, ale przede wszystkim ciągnął zespół - mówi Marek Przybył, trener Astorii.

Astoria zaczęła wiosnę dobrze, od trzech zwycięstw i zbliżyła się nawet do Radomska na cztery oczka. Ale od porażki z Czarnymi Rozprza zaczęły się kłopoty, a skład drużyny Marka Przybyła się posypał. Dopełnieniem tego obrazu był mecz na szczycie z Radomskiem, który przy wygranej dawał jeszcze Astorii szanse na awans. Ślub kolegi z drużyny i brak zgody Radomska na przełożenie meczu skutkował tym, że w ataku na mecz z liderem trener Przybył wystawił... bramkarza. Skończyło się 0:3 i pogrzebaniem marzeń.

- Myślę, że ten mecz z Radomskiem był kluczowy, po tej porażce mentalnie zespół nie był już w stanie się podnieść - podkreśla szkoleniowiec biało-niebieskich. - Wykończyły nas kontuzje kluczowych zawodników. Brak takich graczy jak Krzysztof Kowalski, czy Radosław Pęciak był wyraźny. Nie da się ich zastąpić na tym poziomie tak od razu - dodaje trener Przybył.

W końcówce sezonu braki kadrowe Astoria ratowała zaciągiem graczy ze świetnie spisujących się o klasę niżej rezerw. Jak mówi trener, dali oni jakość i z pewnością kilku piłkarzy z drugiej drużyny od nowego sezonu dostanie szansę gry w okręgówce. Zwłaszcza, że Astoria II wygrała A klasę.

[LIGOWY RAPORT - IV LIGA, CZYLI OMEGA, PGE GKS II, WŁÓKNIARZ I ZJEDNOCZENI]

Ostatecznie Astoria wiosną zdobyła 23 punkty, o dziewięć mniej niż jesienią. Nawet gdyby powtórzyła jesienny wynik, niewiele by to dało, bo do Radomska straciła 10 punktów. W końcówce sezonu spadła nawet na trzecie miejsce w tabeli, wyprzedzona przez Polonię Piotrków.

To zresztą dopełnia dramatu Astorii, bo wszystko wskazuje na to, że 2. miejsce na koniec sezonu może być szansą na grę o IV ligę w barażach. Ani bowiem zwycięzca, ani trzy kolejne drużyny ze skierniewickiej okręgówki nie są zainteresowane grą w IV lidze w kolejnym sezonie i wiele wskazuje na to, że Łódzki Związek Piłki Nożnej rozpisze baraże o wolne miejsce w tej lidze. Zagrają w nich wicemistrzowie klas okręgowych z okręgu piotrkowskiego, sieradzkiego i łódzkiego. W naszym okręgu będzie to więc Polonia Piotrków, która wyprzedziła Astorię w tabeli o jeden punkt.

* Omega II Kleszczów 32/ [9-5-12] 44:51
Zupełnie inne cele niż w Szczercowie ze swoimi rezerwami wiązała Omega Kleszczów. To ma być zaplecze czwartoligowej drużyny, w której ogrywać mają się młodzi i ci, którzy wracają do formy. Do tego spokojne utrzymanie w okręgówce, takie cele przedstawiono drużynie Witolda Sowali.

I ten cel został zrealizowany. Omega II uplasowała się na 10. pozycji w lidze. Bilans miała podobny do tego z jesieni - cztery mecze wygrane (o jedno mniej), dwa remisy (o jeden mniej) i siedem porażek (o dwie więcej). Omega II punktowała głównie u siebie. Na wyjeździe w całym sezonie udało się wygrać tylko jeden raz z Kawalerią Tomaszów Maz. Drugie zwycięstwo z Włókniarzem Moszczenica przypisali działacze przegrany mecz weryfikując jako walkower dla Omegi II.

703.jpg
fot. omegakleszczow.pl


- Na pewno wiosna była gorsza w naszym wykonaniu od jesieni, co wynikało z kłopotów kadrowych - mówi Witold Sowała, trener rezerw Omegi. - Namnożyły się mecze juniorów, do tego limity dla graczy z IV ligi, którzy nie mogli nas zasilić sprawiły, że mieliśmy problemy ze składem. Było, że miałem do dyspozycji 12 osób, a graliśmy chłopakami 17, 18-letnimi, dla których zderzenie z seniorską piłką czasami było bolesne - dodaje.

Do tego dodać należy absencje takich piłkarzy jak Gajda, Serafin, czy Baryła, których trudno było zastąpić.

-  Cel jednak został osiągnięty. W kolejnym sezonie chcielibyśmy grać o górną połówkę tabeli, aby nie drżeć do końca o utrzymanie, a do tego potrzebne będą wzmocnienia - podkreśla trener Sowała.

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 514226 odwiedzin