Dariusz Błaszczyk drugim strongmanem w Polsce. Do wygranej zabrakło pół punktu

2018-06-13 09:52:03

Dariusz Błaszczyk drugim strongmanem w Polsce. Do wygranej zabrakło pół punktu

Bełchatowianin Dariusz Błaszczyk został wicemistrzem Polski w zawodach strongmanów w kat. wagowej do 105kg. Mimo że do zwycięzcy 34-latkowi zabrakło zaledwie pół punktu, to ten sukces daje Błaszczykowi przepustkę do wyjazdu na Mistrzostwa Świata i Mistrzostwa Europy.

W całej rywalizacji udział miało wziąć ośmiu siłaczy z całego kraju, którzy wyłonieni zostali drogą kwietniowych eliminacji, ale z racji, że jeden zawodnik doznał kontuzji, na starcie pojawiło się siedmiu mężczyzn.

Strongman z Bełchatowa prawdziwą moc pokazał już w pierwszej konkurencji, gdzie w przeciąganiu auta okazał się najlepszy. W drugiej konkurencji, gdzie należało podnosić axel o wadze 130kg w górę i opuszczać w dół Błaszczyk uplasował się ex aequo na 2. pozycji z Mateuszem Wrzesińskim. Trzecia konkurencja to spacer Buszmena, czyli tzw. yok 360 kg na dystansie 20 metrów i następnie powrót z dwoma walizkami o wadze jednej 140kg. Tutaj znów 34-letnie zawodnik pokazał swoją siłę, zajmując 1. lokatę. W czwartej konkurencji, czyli w uchwycie Herkulesa faworytów do wygranej było kilku, ale organizatorzy przesadzili z ciężarem i nikt z uczestników nie dał rady oderwać platformy od ziemi. W ostatniej rozgrywce, gdzie należało zarzucić kulę na bark z akcentem, Błaszczyk zajął 2. pozycję, ostatecznie przegrywając z Michałem Węglickim, o pół punktu. - Mam pewnego rodzaju niedosyt, bo konkurencji, w której wydawało mi się, że jestem faworytem, organizatorzy przesadzili z obciążeniem. Mimo tej drobnej różnicy jestem bardzo zadowolony ze swojego startu, choć nie ukrywam, że w takiej sytuacji lepiej przegrać kilkoma punktami, bo potem pojawia się gdybanie - tłumaczy Dariusz Błaszczyk.



Zanim jednak 34-latek wystąpił w Mistrzostwach Polski, miał w planie pojechać na Ukrainę, aby wziąć udział w drużynowych Mistrzostwach Europy, gdzie szanse na medal były bardzo duże, ponieważ przed rokiem Polacy wygrali te zawody. Niestety Błaszczyk z powodów finansowych odmówił startu w tej imprezie. Tytuł wicemistrza Polski dał jednak Dariuszowi udział w sierpniowych Mistrzostwach Europy i grudniowych Mistrzostwach Świata strongman. - Te zawody również odbędą się poza granicami naszego kraju, a więc po podliczeniu wszystkich kosztów wyjazdy stoją pod znakiem zapytania. Za wszystko płacę z własnej kieszeni więc nie zawsze jest łatwo - mówi strongman z Bełchatowa.

Wiadomo, że sukces, jaki osiągnął Dariusz Błaszczyk to przede wszystkim zasługa 34-latka, ale też wielu osób, które wspierają bełchatowianina. - Wszystko zaczęło się w siłowni trójbojowej, która znajduje się przy Szkoe Podstawowej nr 13 w Bełchatowie u Mirosława Kiełkowskiego. Tam dwa lata temu rozpocząłem swoje przygotowania do pierwszych w życiu zawodów strongman - podkreśla Darek. - Tak naprawdę nikt za mnie czterogodzinnego treningu nie zrobi. Czy to słońce, mróz, czy deszcz wykonuje rzetelnie swoją ciężką pracę. Nie chcę tutaj wymieniać poszczególnych osób, którym chcę podziękować, bo nie chciałbym kogoś pominąć. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego sukcesu. To wicemistrzostwo Polski dedykuję wszystkim tym, którzy przy mnie są i we mnie wierzą - dodaje 34-latek.

fot. archwium prywatne Dariusza Błaszczyka

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 617428 odwiedzin