Pierwszy zespół pewnie zwycięża w grze kontrolnej z GKS U-19

2018-05-30 16:13:36

Pierwszy zespół pewnie zwycięża w grze kontrolnej z GKS U-19

Pierwszy zespół PGE GKS Bełchatów w ramach przygotowań do sobotniego meczu z Radomiakiem Radom rozegrał w środowe przedpołudnie mecz towarzyski z zespołem GKS Bełchatów U-19 w formacie 2x25 minut. Podopieczni Artura Derbina ze zwycięzcami ligi wojewódzkiej (więcej TUTAJ) wygrali 4:1.

Pierwszy zespół od samego początku nie pozwolił młodszym kolegom na wiele. W pierwszej połowie dwoma trafieniami popisał się Dawid Flaszka, który w obu sytuacjach z bliskiej odległości wbijał piłkę do siatki po dobrych podaniach kolegów z zespołu. W drugiej części spotkania wprowadzony na boisko Łukasz Pietroń strzałem z dystansu pokonał Szymona Pajkerta i było już 3:0. Honorowego gola dla juniorów starszych GKS zdobył kilka minut później Przemysław Zdybowicz. Napastnik popisał się świetnym uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego z około 30. metrów i Krystian Wojtczyk, który w drugiej połowie meczu bronił bramki pierwszego zespołu, wyciągał futbolówkę z siatki. Wynik spotkania ustalił w końcowych minutach Robert Chwastek.

- To była z jednej strony forma nagrody dla chłopaków za ten sezon, ale także sposób, w który klub chciał docenić chłopaków. To pokazuje, że w klubie ktoś nas szanuje i liczy się z tymi zawodnikami - mówi Jakub Renosik, trener GKS U-19. - Mieliśmy sporo pracy szczególnie w defensywie, ponieważ przeciwnik był mocniejszy i nas zdominował. Fajnie, że kiedy pierwszy zespół trochę odpuścił i dał nam więcej miejsca, my potrafiliśmy wymienić kilka składnych akcji - dodaje usatysfakcjonowany trener. Swoją opinią co do tego spotkania podzielił się również trener Artur Derbin. - Chcieliśmy się dzięki tej grze przyjrzeć chłopakom, którzy tak dobrze radzą sobie w swoim roczniku. Jest to najstarsza grupa juniorów w naszym klubie i trzeba uczciwie powiedzieć, że tym chłopakom brakuje jeszcze umiejętności i fizyczności, ale są też zawodnicy, którzy się wyróżniają. Chłopcy w dalszym ciągu będą ambitnie pracować, a my im będziemy się przyglądać - opowiada trener pierwszej drużyny PGE GKS Bełchatów.

O to, jak z perspektywy boiska wyglądała rywalizacja ze starszymi kolegami, zapytaliśmy kapitana, a także zdobywcę honorowej bramki dla juniorów. - Jesteśmy dobrze przygotowani przez trenera do baraży, a ten mecz to nagroda za to, co do tej pory osiągnęliśmy i fajny bodziec przed ważnymi pojedynkami. Piłkarsko odstawaliśmy, pierwszy zespół wykorzystał każdy nasz błąd, ale dla nas była to cenna lekcja gry - tłumaczy w rozmowie z naszym portalem Robert Kowalik, kapitan GKS U-19. - Na pewno w tym spotkaniu chciałem się pokazać trenerowi Derbinowi. Zbliża się nowy sezon, młodzieżowcy też mogą się zmienić, a więc była to dla nas pewna szansa, aby pokazać, co kto umie i co trzeba jeszcze poprawić - przekonuje "Zdybo".

Jeżeli chodzi o pierwszy zespół, to gra kontrolna z juniorami starszymi była dla nich elementem przygotowań do sobotniej potyczki w Bełchatowie z Radomiakiem. Na boisku zobaczyliśmy wracających po kontuzji: Patryka Rachwała, Piotra Giela i Łukasza Pietronia oraz pauzującego w Wejherowie za kartki Emile Thiakane. W dalszym ciągu z drużyną nie trenują Mariusz Magiera oraz Marcin Garuch, a na popołudniowy mecz rezerw z Zgierzu z Borutą wyznaczeni zostali: Arkadiusz Moczadło, Szczepan Kogut, Kamil Szubertowski i Hubert Berłowski. W grze zabrakło także Michała Lewandowskiego, który podczas niedzielnego meczu rezerw z Pelikanem II Łowicz doznał kontuzji. - Po konsultacji z ortopedą i po badaniu USG stwierdzono naderwanie trzech więzadeł wspomnianego stawu. Przed „Lewym” około sześciu tygodni rehabilitacji pod okiem fizjoterapeuty Damiana Zielińskiego, po którym powinien nastąpić powrót do treningu - czytamy na oficjalnej stronie klubu.

- Nie będę wypowiadał się na temat Radomiaka, bo oni mają swój cel, a my skupiamy się na sobie. Mimo że wyniki ostatnio nie były najlepsze, to jestem zadowolony z założeń, które udało nam się wykonać. Chciałbym, abyśmy tę dobrą postawę, przełożyli na mecz u siebie i abyśmy godnie pożegnali się z kibicami - zdradza Artur Derbin, który nie ukrywa również, że jest zaniepokojony tym, co przed finiszem rozgrywek dzieje się w klubie. - Wiem, że wczoraj odbyły się pewne rozmowy. Niebawem będę miał możliwość rozmowy z dyrektorem nt. tego, co wydarzyło się w trakcie tego spotkania. Nie jesteśmy do końca przekonani, jaki zarys kadry będzie na kolejny sezon. Nie jest to dla nas komfortowa sytuacja, ale będziemy działać tak, aby wszyscy byli z tego zadowoleni - opowiada szkoleniowiec, który kontraktem z Górniczym Klubem Sportowym jest związany do końca przyszłego sezonu.

fot. Michał Antczak / GKS Bełchatów

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 473571 odwiedzin