Ida Lis obroniła tytuł Wicemistrzyni Europy. Znów posypały się medale i rekordy Polski

2018-05-07 18:49:45

Ida Lis obroniła tytuł Wicemistrzyni Europy. Znów posypały się medale i rekordy Polski

18-letnia bełchatowianka w Mistrzostwach Europy w trójboju siłowym sprzętowym obroniła tytuł wicemistrzyni, który udało jej się wywalczyć przed rokiem. Ponadto Ida z czeskiego Pilzna przywiozła tzw. trzy "małe medale", które zdobyła w martwym ciągu, przysiadzie i wyciskaniu.

Ida Lis w tych zawodach brała udział jako subjuniorka w kat. wagowej do 72kg. W nominacjach do tych mistrzostw trójboistka plasowała się na 4. pozycji, co oznaczało, że jeżeli Ida myśli o wygranej musi wspiąć się na wyżyny swoich możliwości. - Zdawałam sobie sprawę, że mam przed sobą trzy bardzo dobre zawodniczki dlatego przez całe zawody trwała zacięta walka i rywalizacja toczyła się do samego końca - mówi uradowana Ida.



W pierwszej konkurencji, którą był przysiad, 18-latka osiągnęła bardzo dobry wynik (202,5kg) i tym samym ustanowiła nowe rekordy kraju w tej konkurencji w kat. juniorek do lat 18, 20 i 23 oraz seniorek. Tym wynikiem bełchatowianka zapewniła sobie już pierwszy srebrny medal na tej imprezie.

Kolejną konkurencją było, wyciskanie leżąc. Tutaj Ida również dała z siebie maksimum, co przełożyło się na rezultat 102,5kg. Tym samym 18-latka ustanowiła nowe rekordy Polski w kat. juniorek do lat 18, 20 i 23. W tej konkurencji młoda zawodniczka zdobyła brąz i mimo dobrego wyniku oznaczało to spadek w klasyfikacji na 3. lokatę, z której do pierwszego miejsca traciła zaledwie 7,5kg.

Przed Idą i jej rywalkami z Ukrainy, które uzupełniły podium, była już tylko ostatnia konkurencja (martwy ciąg). Tutaj 18-latka również wykazała się ambicją i charakterem, a wynik 177,5kg pozwolił Idzie wrócić na 2. miejsce i cieszyć się z obrony tytułu Wicemistrzyni Europy w trójboju siłowym sprzętowym. Ponadto także w martwym ciągu wynik Idy oznaczał nowe rekordy kraju w kat. juniorek do lat 18, 20 i 23. - W trzecim podejściu atakowaliśmy jeszcze złoty medal, który był w zasięgu, ale niestety nie udało się wciągnąć 185kg - relacjonuje bełchatowianka. - Cały mój start oceniam bardzo dobrze, bo dzięki obecności moich trenerów Olgi i Michała Tyborów wszystko na miejscu było dopięte na ostatni guzik. Mocno im za to dziękuję i jestem ogromnie wdzięczna. Można uznać to za występ drużynowy - dodaje zawodniczka Bełchatowskiego Klubu Lekkoatletycznego



Nie był to jednak koniec rekordów. Po podliczeniu wszystkich rezultatów wynik total u Idy wynosił 482,5kg, co oznaczało, że był to nowy rekord Polski we wszystkich kategoriach wiekowych juniorek oraz w seniorach. Tym samym Ida Lis poprawiła siedmioletni rekord kraju, który należał do Marzeny Wierzbickiej. Ponadto uzyskując 489,98 pkt. Wilks’a bełchatowianka w kategorii open (do tej klasyfikacji zaliczały się wszystkie kategorie wagowe) uplasowała się na 3. miejscu.

- W nominacjach nie byłam nawet na podium, dlatego to srebro cieszy mnie niesamowicie. Nie wszystko poszło po naszej myśli, ale tak się zdarza, bo na tym polega sport i nie ma co gdybać. Odczuwam co prawda lekki niedosyt, ale uważam ten start za jeden z najlepszych w mojej dotychczasowej przygodzie z ciężarami - tłumaczy Ida Lis.

Równo za miesiąc - 7 czerwca, 18-letnia zawodniczka wyleci do Kanady, gdzie 12 czerwca rozpoczynają się Mistrzostwa Świata, w których oczywiście nie zabraknie przedstawicielki naszego miasta i kraju. - Będą to zawody w formule klasycznej, czyli bez specjalistycznego sprzętu - zaznacza bełchatowianka.

fot. archiwum prywatne Idy Lis

Artykuł dodał: Adam Kieruzel

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 441126 odwiedzin