Gminna ZaDyszka - emocje na trasie i wózek dla Marcina z Łękawy

2018-05-07 20:11:12

Gminna ZaDyszka - emocje na trasie i wózek dla Marcina z Łękawy

Świetna pogoda, rodzinna atmosfera, pokłady uwolnionych endorfin, sportowa rywalizacja i szczytny cel, który został osiągnięty - młody Marcin będzie miał nowy wózek inwalidzki. V Gminna ZaDyszka Gminy Bełchatów pozostawia po sobie ciepłe wspomnienia.

Kurnos ponownie zamienił się w biegową stolicę regionu. W niedzielę do Gminy Bełchatów już po raz piąty zjechali biegacze i biegaczki, a także miłośnicy nordic walkingu nie tylko z okolic, ale i z całej Polski. Dopisała pogoda, choć jak mówią biegacze, było nawet za ciepło. Lekki wiaterek nie rekompensował słonecznych promieni dogrzewających uczestników rywalizacji.

- Bieg jest kameralny, swoją dobrą robotę robią trzy okrążenia, które sprawiają, że dwa razy przebiegamy przez linię startu i ety, gdzie są kibice, co dopinguje do biegu - mówi Mateusz Krajda, który okazał się najlepszy w biegu głównym.

[ZOBACZ ZDJĘCIA Z BIEGU]

Od początku zabrał się w trzyosobową ucieczkę, ale już na drugim okrążeniu zostawił rywali za plecami i samotnie minął linię mety. Przebiegnięcie 10 kilometrów zajęło mu 37 minut i 51 sekund. Reprezentant zelowskiego Bieging Team Zelów powtórzył swój sukces sprzed roku, kiedy też okazał się najlepszy na trasie wokół Kurnosa Drugiego i Pierwszego.

- Lubię tutaj przyjeżdżać, jest fajna atmosfera i trasa. Jestem tutaj każdego roku i mam sentyment do tego biegu - podkreśla zwycięzca.

Drugie miejsce zajął bełchatowianin Krzysztof Nowak, który stracił do zwycięzcy pół minuty. Na trzecim stopniu podium znalazł się Piotr Goździk ze Zgierza.

Najlepsza wśród pań w biegu głównym okazała się Maja Golik z Bełchatowa, która przybiegła na metę po 40 minutach i 33 sekundach od startu. Drugą z kobiet na mecie była Olga Kazimirowa z Kalisza, a trzecią bełchatowianka Sylwia Hałaczkiewicz.

Ci, którzy nie dali rady przebiec 10 kilometrów lub w swoich planach startowych i treningowych mają wyznaczone krótsze dystanse, zmierzyli się na długości jednego okrążenia, czyli 3,4 km. Tutaj najlepszy okazał się bełchatowski triathlonista Kacper Krawczyk, który pokonał kółko wokół Kurnosa w 11 minut i 51 sekund. Kolejne miejsca także zajęli bełchatowianie - Kacper Wośko i Igor Świątek. Wśród pań najszybsza była Aleksandra Dawidziak (czas 12:49) przed Wiktorią Konieczną. Obie to wschodzące gwiazdy Bełchatowskiego Klubu Lekkoatletycznego. Podium uzupełniła także zawodniczka BKL Gabriela Chmielewska.

Uczestnicy marszu nordic walking mieli do pokonania dwa okrążenia, a więc 6,8 km. Zwyciężył Jakub Deląg z Piotrkowa Tryb., reprezentujący Luki Team Siedlce. Przeszedł dystans w czasie 41 minut i 33 sekundy. Jego klubowy kolega Łukasz Witczuk był trzeci, a drugie miejsce zajął Michał Osiński z Łodzi.

50 minut i dwie sekundy na pokonanie trasy potrzebowała najlepsza z pań. Okazała się nią Anna Motyk z grupy Nordic Walking Bełchatów. Zaraz za nią przymaszerowały na metę Grażyna Sobańska i Agnieszka Krawętek.

Największe emocje były chyba jednak przed samym startem biegów i marszu. Na dystansie ok. 100 metrów rywalizowały bowiem krasnale, czyli dzieciaki w biegach dla najmłodszych. Brawa, krzyki i piski rodziców dopingowały młodych biegaczy. niektórzy na rękach rodziców inni sami gnali do mety, co sił. Podobnie, jak w obu biegach i marszu, na dzieciaki czekał symboliczny medal.

* [WYNIKI MARSZU NORDIC WALKING]
* [WYNIKI BIEGU NA 3,4 KM]
* [WYNIKI BIEGU NA 10 KM]

- Cieszy bardzo duża frekwencja wśród biegnących dzieci, a także startujących w zawodach głównych - mówi Kamil Ładziak, wójt gminy Bełchatów. - ZaDyszka ma już pięć lat i jak widać cieszy się dużym zainteresowaniem. Udało nam się stworzyć miłą, rodzinną atmosferę, a do tego zrealizować szczytny cel - dodaje Kamil Ładziak.

Jak co roku ZaDyszka miała swój charytatywny wymiar. Tym razem dochód z zawodów przeznaczono dla 19-letniego Marcina z Łękawy. Chłopiec od urodzenia cierpi na rozszczep kręgosłupa, przeszedł m.in. zabieg implantacji zastawki komorowo-otrzewnej oraz prostowania prawej stopy. U Marcina zdiagnozowano również epilepsję. Chłopak porusza się na wózku inwalidzkim. Ten, który służył mu do tej pory, jest już niewystarczający.

Marcin może się już cieszyć dobrą wiadomością. Będzie miał swój nowy wózek, przystosowany specjalnie do jego potrzeb. Podczas ZaDyszki udało się zebrać ponad 14 tys. zł. To pieniądze z opłat startowych zbiórki do puszek, od strażaków OSP Łękawa, parafian z Łękawy i wielu innych osób, które wsparły tę inicjatywę.

 

 

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 615002 odwiedzin