Czarnowski: Zostaję. Lisinac: Będę o was pamiętał, czyli siatkarze PGE Skry po powrocie

2018-05-07 16:31:12

Czarnowski: Zostaję. Lisinac: Będę o was pamiętał, czyli siatkarze PGE Skry po powrocie

PGE Skra Bełchatów, jak na mistrzów Polski przystało miała iście królewskie przywitanie w Bełchatowie. Kilkaset osób czekało na żółto-czarnych pod halą Energia. W niedzielę popołudniu drużyna PGE Skry wróciła do domów.

PGE Skra Bełchatów po raz dziewiąty sięgnęła po mistrzostwo Polski. Pisaliśmy o tym TUTAJ. W niedzielę popołudniu siatkarze wrócili do Bełchatowa. Witała ich grupa kibiców i mieszkańców miasta. TUTAJmożecie zobaczyć zdjęcia z powitania siatkarzy, a TUTAJ, jak na ich sukces zareagowały media społecznościowe.

To był moment, aby osobiście pogratulować zawodnikom złotego medalu. Był czas na wspólne zdjęcia, autografy i chwilę rozmowy.

- Bardzo nam miło, że kibice wyszli na ulice - mówił Patryk Czarnowski chwilę po tym, jak wyszedł z autobusu. - Fani przez cały sezon nas wspierali - podkreśla.

Patryk Czarnowski okazał się, jak sam powiedział złotym talizmanem. Jest jedynym siatkarzem Plus Ligi, który w tym sezonie... obronił mistrzostwo Polski. To jego trzeci z rzędu sezon ze złotym medalem. Dwa poprzednie wygrywał grając dla ZAKSY.

- Cieszę, się ogromnie, że pomimo zmian barw klubowych z ZAKSY na PGE Skrę udało mi się zdobyć trzecie mistrzostwo Polski z rzędu. To ogromna radość, bardzo dziękuję zespołowi. Liga była ciężka, grało szesnaście drużyn, do tego Liga Mistrzów, Klubowe Mistrzostwa Świata - podkreśla Patryk Czarnowski. - Mimo, że ZAKSA cały czas była na czele, to wierzyliśmy, że na koniec możemy ich pokonać. Przygotowywaliśmy się do tych finałów - dodaje.

Środkowy PGE Skry dodał także, że kluczem do sukcesu drużyny był wspólny cel i koncentracja na nim całego zespołu. - Mieliśmy wspólny cel, do którego dążyliśmy - podkreśla. - Nie było żadnych opozycji w zespole, wszyscy jechaliśmy na wspólnym wózku, wspieraliśmy się - zaznacza. I dodaje, że za rok powalczy o swoje czwarte z rzędu i dziesiąte dla PGE Skry mistrzostwo Polski, bo z Bełchatowa się nie rusza.

Inaczej niż Srećko Lisinac, który opuszcza PGE Skrę Bełchatów.

576.jpg

- Pięknie się zakończył mój epizod tutaj - powiedział w tłumie kibiców. - Jestem szczęśliwy, to dziewiąty tytuł dla klubu, a mój pierwszy. Będę to zawsze pamiętał. Tyle szacunku, ile tutaj mi okazano jest dla mnie bardzo ważne. Dało mi to motywację, aby z roku na rok grać jeszcze lepiej - dodaje. - To mi bardzo pomogło i będę o tym zawsze pamiętał.

Mimo, że kibice żółto-czarnych nalegali, by Serb został w Bełchatowie, to Srećko zapowiedział, że zamierza zmienić barwy klubowe. - Warunki, jakie tutaj miałem pozwoliły rozwinąć mi się jako zawodnikowi. Ten klub dał mi bardzo dużo i cieszę się, że mogłem mu się odwdzięczyć grą. Będzie mi brakować miasta, atmosfery, kibiców, ale takie jest życie. Jestem osobą, która stawia sobie cele i teraz jest moment, aby zmienić otoczenie - podkreśla.

To ostatnie godziny, gdy część siatkarzy jest jeszcze w Bełchatowie. Wkrótce rozjadą się na wakacje, a znamienita większość z nich niedługo rozpocznie sezon reprezentacyjny. Próżnować nie będą działacze, bo teraz dla nich czas na kompletowanie drużyny na nowy sezon. O ruchach transferowych PGE Skry będziemy informować.

Artykuł dodał: Maciej Wiśniewski

 

<< powrót do wszystkich aktualności

social icon social icon social icon social icon
Projektowanie stron internetowych Master-NET | Polityka prywatności | 441118 odwiedzin